Rosyjscy żołnierze odmawiają wyjazdu do Ukrainy. „Słabnie morale”

2 min. czytania
29.03.2022 23:06
Obserwuj nas na Google

Rzecznik ministra-koordynatora służb specjalnych poinformował na Twitterze, że 58 żołnierzy z Kaliningradu miało odmówić wykonania rozkazów. Stanisław Żaryn napisał, że Rosjanie nie chcieli jechać do Ukrainy.

Rosyjscy żołnierze odmawiają wyjazdu do Ukrainy. Słabnie morale
fot. AP/East News

Wojna w Ukrainie opiera się na walkach na lądzie, morzu, w powietrzu i w internecie. Mimo wielu generowanych przez Rosję fake newsów, prawda o sytuacji na froncie przedostaje się do opinii publicznej. W efekcie według mediów 58 żołnierzy z Kaliningradu odmówiło wykonania rozkazów.
 

Równocześnie ukraińskie ministerstwo obrony uprzedza, że  Rosjanie dostali rozkaz przygotowania wideo, na których zainscenizują złe traktowanie jeńców przez ukraińską armię. Ma to być kolejny etap przygotowywania fałszywych materiałów online w celu zmylenia opinii publicznej. 

Rosyjscy żołnierze odmawiają wyjazdu do Ukrainy

We wtorek rzecznik prasowy ministra koordynatora służb specjalnych Stanisław Żaryn napisał, że według mediów 58 żołnierzy z Obwodu Kaliningradzkiego odmówiło wykonania rozkazów, obawiając się wysłania ich na wojnę przeciwko Ukrainie.

W ocenie rzecznika jest to przykład, że „informacje o działaniach rosyjskich przeciwko Ukrainie i skutecznej obronie Ukraińców rozchodzą się wśród żołnierzy rosyjskich, osłabiając jeszcze mocniej morale i chęć do wojny przeciwko UA”.

Stanisław Żaryn napisał również, że "Rosja szuka możliwości zwiększenia intensywności działań przeciwko Ukrainie, m.in. szukając nowych żołnierzy. Coraz więcej jednostek wie jednak, co naprawdę Rosja robi przeciwko Ukrainie".

RadioZET.pl/PAP/Aleksander Główczewski

Trwa wojna w Ukrainie. Każda wojna to nie tylko konflikt polityczny i militarny. To przede wszystkim niewinne ofiary i ludzie, którzy tracą wszystko.  Fundacja Radia ZET prowadzi dla nich akcję pomocową.

Wojna w Ukrainie na żywo:

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET