Rosyjski generał wzięty do niewoli. Czegoś takiego nie było od czasów II wojny światowej
Ukraińscy żołnierze pokazali w sieci nagranie, na którym pilnują wziętego do niewoli rosyjskiego generała Andrieja Syczewoja. Wszystko wskazuje na to, że został pojmany po udanej ofensywie wojsk Ukrainy na kierunku charkowskim. Oznaczałoby to, że mamy do czynienia z pojmaniem najwyższego rangą oficera rosyjskiego od czasów II wojny światowej.
Ukraina prowadzi udaną ofensywę na kierunku charkowskim. Postępy wojsk uchodzą za bardziej spektakularne niż te w niemal równoczesnym natarciu na zajęte przez Rosję ziemie na południu państwa, w obwodzie chersońskim.
Sukces wojsk Ukrainy jest na tyle szokiem dla Rosjan, że wskutek natarcia na kierunku charkowskim (kilkadziesiąt kilometrów w głąb zajętych ziem) do niewoli miał dostać się rosyjski generał Andriej Szyczewoj.
Rosyjski generał wzięty przez Ukraińców do niewoli. Jest nagranie
"Dzięki umiejętnym i zgranym działaniom Siły Zbrojne Ukrainy, przy wsparciu lokalnych mieszkańców, przesunęły się w ciągu trzech dni prawie o 50 km" – podkreślił Generalny Sztab Sił Zbrojnych Ukrainy w komunikacie na Facebooku. W sieci pojawiły się pierwsze doniesienia o dotarciu do ważnej miejscowości Kupiańsk, istotnego węzła komunikacyjnego między Charkowem a Donbasen.
W sieci pojawiły się zdjęcia i nagranie z pojmanym generałem z Rosji. Pojmany dowódca odwraca wzrok. Na nagraniu kuca, a otacza go sześciu ukraińskich żołnierzy. Ani Kijów, ani Moskwa nie potwierdziły faktu dostania się rosyjskiego generała do niewoli.
Ukraiński Kanał24 podał, że informację o wzięciu generała do niewoli potwierdził w rozmowie ze stacją doradca szefa kancelarii prezydenta Ukrainy Mychajło Podolak. Wciąż jednak czekamy na oficjalny komunikat stron konfliktu.
Generał Andriej Syczewoj został kilka dni temu odwołany z funkcji dowodzącego siłami Zachodniego Okręgu Wojskowego. Powodem decyzji Władimira Putina były kolejne porażki wojsk Rosji w Ukrainie. W piątek po południu korespondent wojenny "The Kyiv Independent" Illia Ponomarenko przekazał, że nacierające wojska Ukrainy dotarły do Kupiańska w obwodzie charkowskim. "Dobry Boże, co się dzieje" - przekazał wraz ze zdjęciem reporter.
RadioZET.pl/Twitter
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET