Rosyjski ostrzał niedaleko Charkowa. Nie żyją dwie kobiety i dwójka dzieci
W nocy ze środy na czwartek siły rosyjskie ostrzelały wieś Słobożanśke w obwodzie charkowskim. Jak podało ukraińskie Ministerstwo ds. Nadzwyczajnych, zginęły 4 osoby - dwie kobiety i dwójka dzieci. Z pożaru domu służby uratowały tylko 5-letnią dziewczynkę.
Rosja kontynuuje inwazję na Ukrainę. Jednym z głównych celów ataków jest Charków i położone niedaleko metropolii wsie oraz mniejsze miejscowości. Jak poinformował ukraiński resort ds. nadzwyczajnych w nocy ze środy na czwartek ostrzelano wieś Słobożanśke, położoną ok. 70 km na południe od granicy z Rosją.
Pod gruzami zniszczonego domu ratownicy znaleźli cztery ofiary. To dwie kobiety i dwoje dzieci. Tragedię przeżyła tylko 5-latka, która została przewieziona do szpitala. Służby planują wrócić do wsi Słobożanśke, aby dokładniej przeszukać zgliszcza po ataku.
Rosyjskie ataki w obwodzie charkowskim. Wśród ofiar dzieci
Ostatniej nocy ratownicy w obwodzie charkowskim wykonali 30 interwencji przy gaszeniu pożarów i przeszukiwania gruzów budynków. W centrum Charkowa w ogniu stanęła część galerii handlowej. Pożar objął 100 metrów kwadratowych powierzchni, ale ok. godz. 3 nad ranem został ugaszony.
Siły zbrojne Ukrainy powstrzymują natarcie wojsk rosyjskich m.in. w kierunku donieckim, bronią Charkowa i Ochtyrki. Koncentrują się na tym, by nie dopuścić do posuwania się wroga naprzód w kierunku południowo-wschodnim – podał w czwartek sztab generalny.
Jednocześnie trwa uszczelnianie granicy z Białorusią oraz obrona otoczonego Mariupola. Siły wojskowe w stolicy są w stanie nieustannej gotowości do odpierania ataku przeciwnika i przeciwdziałania jego natarciom.
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo. Najnowsze informacje
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET