Ukraina: rozkaz wycofania z Siewierodoniecka. Żołnierze mają opuścić pozycje
Wojska ukraińskie muszą wycofać się z Siewierodoniecka, by ograniczyć straty i zająć bardziej umocnione pozycje – powiadomił szef administracji obwodowej Serhij Hajdaj. Rozkaz opuszczenia miasta został już wydany.
Wojna w Ukrainie toczy się obecnie przede wszystkim o kontrolę nad obwodem donieckim i ługańskim. Rosja prowadzi szturm na Siewierodonieck – do obrony miasta dołączyły przekazane z Polski armatohaubice Krab. Pozwoliło to na „stabilizację sytuacji”, która jednak, ze względu na ogromne zniszczenia, zmieniła się na niekorzyść Ukrainy.
- Nasi obrońcy z różnych formacji wojskowych dostali już rozkaz, by odchodzili na nowe, bardziej umocnione pozycje, by tam skutecznie walczyć i zadawać straty wrogowi – powiedział Hajdaj w komentarzu dla lokalnej telewizji.
Ukraina wycofuje się z Siewierodoniecka. Groźba dużych strat
Hajdaj poinformował, że wskutek rosyjskich ataków umocnienia obronne w Siewierodoniecku zostały bardzo zniszczone. Dodał, że dalsza walka na tych pozycjach „nie ma sensu” i grozi znacznym wzrostem strat po stronie ukraińskich żołnierzy.
- Żniwo śmierci rośnie – stwierdził polityk w wypowiedzi, wyjaśniając wydany już rozkaz wycofania się sił ukraińskich na nowe pozycje. Hajdaj powiedział, że miasto jest pod „codziennym ostrzałem” od czterech miesięcy i jest praktycznie całkowicie zniszczone, między innymi zburzonych lub uszkodzonych jest 90 procent budynków. Oznacza to brak możliwości skutecznego uchronienia się przed ogniem przeciwnika.
Rosjanie przesuwają się z rejonu Zołotego i Toszkiwki w kierunku Lisiczańska i „mają tam pewne sukcesy” – powiedział Hajdaj. Dodał, że siły inwazyjne przemieszczają ze Starbobielska w kierunku Lisiczańska sześć zestawów rakietowych Toczka-U.
Wojska rosyjskie próbują przejąć całkowitą kontrolę nad trasą Bachmut-Lisiczańsk, przerzuciły w tym celu dodatkową batalionową grupę taktyczną w rejon miejscowości Nowotoszkiwske - powiadomił wcześniej Sztab Generalny Sił Zbrojnych Ukrainy.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET