Samochód wjechał w tłum. Nie żyją 4 osoby, w tym dziecko

1 min. czytania
20.03.2022 09:44
Obserwuj nas na Google

Co najmniej cztery osoby zginęły po tym, jak kierowca wjechał w tłum w południowej Belgii. Według miejscowych mediów chodzi o grupę karnawałową. 

Auto wjechało w tłum w Belgii
fot. PAP/EPA/JULIEN WARNAND

Tragedia wydarzyła się w niedzielny poranek w miejscowości Strépy-Bracquegnies na południu Belgii. W walońskiej wiosce samochód z nieznanych przyczyn wjechał w grupę karnawałową. Zginęły co najmniej 4 osoby, a 12 zostało rannych. 

Według miejscowej telewizji RTBF sprawcami tragedii jest dwójka młodych ludzi, która uciekała przed policją. Na ten moment nie ma informacji, że był to atak o podłożu terrorystycznym.

Redakcja poleca

Auto wjechało w tłum. 4 osoby nie żyją

Burmistrz Strépy-Bracquegnies podał, że wśród ofiar jest również dziecko - podał serwis VRT.be. Służby prowadzą akcję ratunkową.

Belgijska minister spraw wewnętrznych Annelies Verlinden napisała na Twitterze, że jest poruszona tragedią. "Najgłębsze kondolencje dla rodzin i przyjaciół osób zabitych i rannych w incydencie dzisiejszego ranka w Strépy. To, co miało być wielką imprezą, przerodziło się w dramat" - podkreśliła.

NAPISZ DO NAS

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś intrygującego lub bulwersującego? Chcesz, żebyśmy opisali ważny problem? Napisz do nas! Informacje, zdjęcia i nagrania możesz przesłać nam na informacje@radiozet.pl.

RadioZET.pl/AFP/VRT.be

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET