Uścisk dłoni i serdeczne uśmiechy. Historyczne spotkanie Donalda Trumpa i Kim Dzong Una
Po ok. 50 minutach prezydent USA Donald Trump i przywódca Korei Płn. Kim Dzong Un zakończyli spotkanie „w cztery oczy” w ramach ich pierwszego w historii szczytu, który odbywa się we wtorek w Singapurze. Rozpoczęły się rozmowy w szerszym gronie.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
W czasie rozmowy na osobności przywódcom towarzyszyli jedynie tłumacze. Według niektórych źródeł spotkanie „w cztery oczy” miało potrwać nawet dwie godziny, ale Biały Dom poinformował, że będzie to 45 minut.
Historyczny moment. Trump i Kim podpisali wspólny dokumentOkoło 9:50 czasu miejscowego (3:50 nad ranem w Polsce) Trump i Kim wyszli z pokoju i zasiedli przy stole w towarzystwie innych członków obu delegacji. Obok amerykańskiego prezydenta usiedli m.in. sekretarz stanu Mike Pompeo i doradca ds. bezpieczeństwa John Bolton. Po stronie północnokoreańskiej jest m.in. wysoki rangą urzędnik Kim Jung Czol uważany za prawą rękę Kim Dzong Una.
Spotkanie z Kim Dzong Unem było „bardzo dobre”, mamy „doskonałą relację” – powiedział we wtorek dziennikarzom prezydent USA Donald Trump po rozmowie „w cztery oczy” z dyktatorem Korei Płn., zanim obaj przywódcy zasiedli do dwustronnych rozmów w szerszym gronie.
Przywódca Korei Płn., Kim Dzong Un, stwierdził w czasie historycznego spotkania z prezydentem USA Donaldem Trumpem w Singapurze, że będzie z nim współpracował, aby zmierzyć się z wyzwaniami. Trump mówił o rozwiązaniu „dużego problemu”.
Trump w Pjongjangu? Zaskakujące zaproszenie Kim Dzong UnaDonald Trump wyraził przekonanie, że wspólnie z Kimem osiągną „olbrzymi sukces”. – To będzie udane. To zostanie zrobione – mówił Trump, odnosząc się prawdopodobnie do głównego tematu negocjacji, którym jest denuklearyzacja Korei Płn. oraz perspektywy nawiązania pokojowych relacji pomiędzy Waszyngtonem a Pjongjangiem.
Kim, który wydawał się podzielać optymizm Trumpa, zapowiedział, że będzie z nim współpracował, aby sprostać wyzwaniom. Wspomniał również, że przezwycięży wszelki sceptycyzm związany z jego spotkaniem z amerykańskim prezydentem.
Kim Dzong Un–Donald Trump w Singapurze
Prezydent USA przybył do Singapuru w niedzielę wieczorem czasu lokalnego prosto ze szczytu G7 w Kanadzie. Kim Dzong Un wylądował na singapurskim lotnisku kilka godzin wcześniej.
Trump określał swoją podróż do Singapuru jako „misję pokojową” i zaznaczał, że on i Kim będą mieli „jednorazową okazję” na osiągnięcie przełomu. Z kolei Kim w niedzielę na spotkaniu z singapurskim premierem powiedział, że „cały świat przygląda się” szczytowi.
Kawa z uśmiechniętym Kim Dzong Unem [FOTO]Będzie to pierwsze spotkanie twarzą w twarz przywódców USA i Korei Północnej. Odbędzie się w luksusowym hotelu Capella na wyspie Sentosa w południowej części Singapuru. Szczyt wzbudza nadzieję na zakończenie trwającej od dekad wrogości i likwidację północnokoreańskiego arsenału nuklearnego.
USA żądają całkowitej i nieodwracalnej denuklearyzacji Korei Północnej, która w ubiegłym roku ogłosiła się mocarstwem atomowym zdolnym do ataku na całe kontynentalne terytorium Stanów Zjednoczonych. W zamian za obietnice denuklearyzacji Kim może oczekiwać zniesienia części sankcji gospodarczych nałożonych na Koreę Północną w związku z jej próbami jądrowymi i balistycznymi.
Szczyt Kim Dzong Un–Donald Trump. ZDJĘCIA z Singapuru:
Kim Dzong Un i Donald Trump w Singapurze [GALERIA]RadioZET.pl/PAP/DG
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET