Szczyt Grupy Wyszehradzkiej z udziałem kanclerz Niemiec. Tematami Brexit, relacje z USA i migracja
– Zgodziliśmy się, że w ramach rodziny transatlantyckiej możemy się różnić, ale Unia Europejska i Stany Zjednoczone są filarem pokoju i demokracji i chcemy jak najbliżej ze sobą współpracować – powiedział premier Mateusz Morawiecki po szczycie V4 z udziałem kanclerz Angeli Merkel w Bratysławie. Dodał, że „życzyłby sobie, żeby Wielka Brytania pozostała w UE”.
Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Jak mówił Mateusz Morawiecki, w sprawie Brexitu potrzebne są teraz „kreatywne i elastyczne rozwiązania”.
– Czekamy na propozycje ze strony premier Theresy May – dodał premier.
Informował, że zarówno państwa Grupy Wyszehradzkiej, jak i Niemcy wyraziły stanowisko, że jest to „bardzo niedobre zdarzenie dla całej UE”. Zaznaczył, że decyzja jest honorowana i respektowana, ale – jak mówił – sam „życzyłby sobie”, żeby Wielka Brytania pozostała w UE.
Jak mówił premier, w trakcie rozmów podnoszona była też kwestia relacji Unia Europejska–USA.
– Zgodziliśmy się co do tego, że możemy się troszeczkę różnić w ramach tej rodziny transatlantyckiej, ale UE i Stany Zjednoczone są filarem pokoju, filarem demokracji i że chcemy jak najbliżej współpracować ze sobą, eliminować raczej niż wzmacniać mechanizmy protekcjonizmu handlowego, bo w oparciu o wolny handel rozwijamy się bardzo dobrze – mówił Mateusz Morawiecki.
Zaznaczył, że kraje V4 są dla Niemiec „najważniejszym partnerem handlowym, i to znacząco ważniejszym niż np. Francja albo Stany Zjednoczone, albo Chiny”.
– To pokazuje, jaki jest dynamizm, jaka jest siła tutaj, w krajach Grupy Wyszehradzkiej – dodawał szef polskiego rządu.
Morawiecki zwrócił w tym kontekście uwagę, że premierzy krajów Wyszehradzkiej Czwórki (Polska, Czechy, Słowacja, Węgry) z powodzeniem integrują swoje stanowiska, chociaż pochodzą z różnych grup politycznych w europarlamencie.
Angela Merkel zaznaczała z kolei, że po majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego, europosłów czeka „trudne zadanie przygotowania budżetu UE”.
– Po wyborach do Parlamentu Europejskiego będzie przed nami stało zadanie przygotowania wieloletniej ramy finansowania. Będzie to bardzo duże i trudne zadanie. Chodzi o to, żeby było jak najmniej biurokracji, abyśmy mieli środki do budowania bezpośredniej demokracji, abyśmy walczyli o wolny handel – mówiła kanclerz Niemiec.
Polska straci miliardy z UE. KE proponuje ostre cięcia w budżecieOdniosła się też do kwestii migracji. Poinformowała, że projekt w tej sprawie realizowany będzie wspólnie z Marokiem, państwem, które – jak mówiła – „było miejscem ucieczki wielu ludzi”
– Chcemy dalej współpracować, chcemy usunąć przyczyny migracji – dodała Merkel.
Kanclerz Niemiec przypomniała też, że w 2019 roku przypada 30-lecie zburzenia muru berlińskiego, co jest ważne dla pamięci historycznej państw Grupy Wyszehradzkiej.
RadioZET.pl/PAP/JŚ
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET