`

Wspinacz spadł w przepaść. Telefon transmitował tragedię na YouTube

1 min. czytania
31.10.2019 20:07
Obserwuj nas na Google

Mężczyzna, występujący w sieci pod pseudonimem TEDZU, próbował zdobyć górę Fudżi w Japonii, a swą wspinaczkę przez cały czas transmitował na żywo na portalu YouTube. Jego wyprawa zakończyła się jednak tragicznie. Mężczyzna w pewnym momencie poślizgnął się i zsunął z wierzchołka góry. Widzowie na YouTube byli świadkami tych przerażających scen.

Śmierć na YouTube
fot. Twitter

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Ciało TEDZU zostało odnalezione przez japońskich ratowników na wysokości 2987 metrów. Góra Fudżi, na którą próbował wejść mężczyzna, to najwyższy szczyt w Japonii liczący 3776 m.n.p.m.  

Ukraina: Karetka straciła pacjenta. Mężczyzna wypadł przez drzwi [WIDEO]

Mężczyzna przez cały czas transmitował swą wyprawę za pośrednictwem portalu YouTube. "Nie czuje palców. Ale nadal muszę korzystać z telefonu. Powinienem był zabrać ze sobą okład rozgrzewający" - mówił w trakcie transmisji.  

W pewnym momencie widzimy na nagraniu jak TEDZU przewraca się i zsuwa z góry. Jak się później okazało, widzowie YouTube śledzący jego relację, byli świadkami jego śmierci.

Oglądaj

- Transmitowanie na żywo podczas wspinaczki jest niebezpieczne, ponieważ może cię rozproszyć. Nigdy nie powinieneś tego robić - wyjaśnia Kuniyasu Suzuki, szef zespołu ratunkowego.

Niedźwiedź zaatakował tresera w cyrku. Nagranie obiegło sieć

Szlak, po którym szedł mężczyzna, w ciągu roku jest otwarty od 10 lipca przez zaledwie 2 miesiące. TEDZU postanowił tam wejść pomimo wyraźnych zakazów.

RadioZET.pl/ DailyMail

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET