Tajlandia: Autokar wjechał wprost pod pociąg. Zginęło co najmniej 20 osób
Co najmniej 20 osób zginęło wskutek zderzenia autobusu z pociągiem w pobliżu stacji Khlong Kwaeng Klan w Tajlandii – podał gubernator prowincji Chachoengsao, Maitree Tritilanon. Ofiarami są osoby z pojazdu, który wjechał na niestrzeżony przejazd kolejowy.
Do makabrycznego wypadku w Tajlandii doszło o godz. 8:05 czasu miejscowego (po godz. trzeciej w nocy czasu polskiego). Autokarem jechało ok. 60 robotników z fabryki działającej w prowincji Samut Prakan. Podróżowali na modły do jednej ze świątyń buddyjskich.
Autobus, który zderzył się z pociągiem towarowym, rozpadł się na części. Pociąg nie wypadł z torów.
Tajlandia: Autokar wjechał wprost pod pociąg. Co najmniej 20 osób zginęło
Do tragicznego zdarzenia doszło ok. 60 kilometrów od stolicy państwa, Bangkoku. Na stacji nie ma dróżnika, a przejazd jest regulowany jedynie poprzez sygnalizację świetlną. Gubernator zapowiedział, że po wypadku powstaną przegrody regulujące przejazd przez tory, jak również wycięte zostaną krzewy i drzewa w pobliżu przejazdu.
Makabryczny wypadek na Śląsku. Po zderzeniu busa z autokarem zginęło 9 osóbTajlandia uchodzi za kraj, w którym bardzo często dochodzi do zgonów wskutek wypadków transportowych - wynika z zestawień Światowej Organizacji Zdrowia.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET