Sześcioro dzieci żyło w potwornych warunkach. Najmłodsze z głodu jadło własny kał
Dwie Meksykanki z Teksasu zostały aresztowane po tym, jak policja znalazła porzucone przez nie dzieci. Mieszkały w absolutnej nędzy, były brudne, zawszone i głodne, a najmłodszy, roczny chłopiec jadł własny kał. Kobiety staną przed sądem.
Sprawa wyszła na jaw po tym, jak policja w Houston otrzymała zgłoszenie od konserwatora budynku. Jego uwagę zwróciła brudna dwulatka, która błąkała się boso przy basenie.
Horror w Teksasie. Sześcioro dzieci mieszkało w potwornych warunkach
Gdy funkcjonariusze przybyli na miejsce, przeżyli szok. Starszy brat dziewczynki zaprowadził ich do mieszkania, gdzie zastał pozostałą czwórkę dzieci przebywających w skandalicznych warunkach.
W lokalu mieszkały dwie Meksykanki: 28-letnia Riccy Padilla-Hernandez wraz z dziećmi w wieku dwóch, trzech i siedmiu lat oraz 34-letnia Yures Molina, matka dziewięcio - i ośmiolatka oraz rocznego niemowlaka.
Według policyjnych ustaleń rocznego syna Moliny znaleziono w łóżeczku tak głodnego, że zjadał własne odchody. Dzieci chorowały na wszawicę. Ponadto jedno z nich było niepełnosprawne i potrzebowało specjalnej opieki.
Nie wiadomo, jak długo dzieci pozostawały same. Riccy Padilla-Hernandez i Yures Molina zostały zatrzymane pod zarzutem narażenia ich na niebezpieczeństwo, a następnie wypuszczone za kaucją. Staną przed sądem. Nie jest jasne, czy współlokatorki były krewnymi, czy znajomymi.
Kiedy w mieszkaniu pojawiła się policja, Padilla-Hernandez wróciła, twierdząc, że była zajęta rozliczaniem podatków. Druga z matek, która według ustaleń służb jest w siódmym miesiącu ciąży, nie była obecna na miejscu. W sprawie interweniowała Służba Ochrony Dzieci.
RadioZET.pl/New York Post
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET