"To terroryzm nuklearny". Pracownicy byłej elektrowni w Czarnobylu wciąż są zakładnikami Rosji
Zajęcie przez rosyjskie wojska czarnobylskiej elektrowni atomowej na Ukrainie to terroryzm nuklearny - napisała strona ukraińska w piśmie do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA). Z kolei Petro Kotin, szef ukraińskiego operatora elektrowni jądrowych, Enerhoatomu, podał na Facebooku, że "rosyjski plan zdobycia największej w Europie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej nie powiódł się".
Rosja kontynuuje agresję na Ukrainie. W pierwszych dniach wojny wojskom Putina udało się zająć nieczynną byłą elektrownię atomową w Czarnobylu, położonej na północ od Kijowa. "Fakt zajęcia znanej na całym świecie czarnobylskiej elektrowni atomowej ma wszelkie oznaki jądrowego terroryzmu, jakiego dopuszczono się w stosunku do jądrowych obiektów czarnobylskiej elektrowni i jej personelu przez wojskowe formacje Rosji" - napisała strona ukraińska w piśmie do Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), cytowanym w czwartek przez agencję Interfax-Ukraina.
Zaznaczono, że personel elektrowni już od siedmiu dni jest przetrzymywany przez rosyjskich żołnierzy, nie pozwala się na ich rotację. Ukraina prosi MAEA o zwrócenie się do NATO z żądaniem zamknięcia dostępu do przestrzeni powietrznej nad ukraińskimi obiektami jądrowymi - czytamy.
Największa elektrownia atomowa w Europie pod kontrolą Ukrainy
Rosyjskie wojska planowały również zdobyć największą w Europie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej. Od kilku dni żołnierze Putina podejmowali próby zdobycia dostępu do obiektu, a drogi prowadzące do elektrowni blokowali mieszkańcy okolicznych wsi.
"Dzisiaj (w czwartek - przyp. red.) sytuacja jest taka, że rosyjscy najeźdźcy wyszli, aby negocjować z kierownictwem miasta. Mówią, że mają od swoich dowódców zadanie zająć miasto Enerhodar (położone obok elektrowni - PAP). Mówią nawet, że muszą tylko wejść do miasta, zrobić sobie zdjęcie na tle Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej i wysłać odpowiedni raport do dowództwa" – przekazał na Facebooku Petro Kotin, szef ukraińskiego operatora elektrowni jądrowych, Enerhoatomu.
Według szefa Enerhoatomu Rosjanie potrzebują tego do propagandy, żeby móc mówić, że kontrolują elektrownię. Jak wcześniej podał portal RBK, aby nie dopuścić do zdobycia Enerhodaru, tysiące mieszkańców zablokowały Rosjanom drogę dojazdową do miasta. Ustawiono na niej również blokady z pojazdów
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo. Najnowsze informacje
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET