Tragiczna sytuacja obrońców Mariupola. Żołnierze są rozgoryczeni. “To hańba”
Pułk Azow, który broni kombinatu Azowstal w Mariupolu – ostatniego punktu oporu Ukraińców w oblężonym przez siły rosyjskie mieście – będzie walczyć, dopóki starczy życia – powiedział zastępca dowódcy Swiatosław Pałamar na konferencji prasowej online w niedzielę. Żołnierze mają też żal do władz Ukrainy i dowódców wojskowych.
Mariupol został niemal w całości zajęty przez Rosjan. Bronią się już tylko żołnierze pułku Azow i 36. brygady piechoty morskiej w zakładach Azowstal. Dowódca pułku Illa Samojłenko poinformował w niedzielę, że siły rosyjskie kontynuują intensywny ostrzał kombinatu, a ukraińscy obrońcy mają wielu rannych. - Mamy jeszcze zapasy, wodę, amunicję, będziemy walczyć tak długo, jak będziemy musieli – powiedział podczas internetowego briefingu transmitowanego przez portal Hromadske przedstawiciel zablokowanego w zakładach Azowstal w Mariupolu pułku Azow.
Samojłenko dodał, że broniący się w Mariupolu ukraińscy żołnierze nie dostali uzupełnień od początku wojny, ale wciąż mają broń, chociaż nie dysponują już ciężkim uzbrojeniem. - Jesteśmy zablokowani ze wszystkich stron. Jesteśmy martwymi ludźmi, większość z nas to wie - powiedział wojskowy.
Obrońcy Mariupola są rozgoryczeni. "To hańba"
Samojłenko stwierdził również, że od 24 lutego do 15 kwietnia obrońcy Mariupola zabili 2,5 tys. rosyjskich żołnierzy i ranili pięć tys. Podkreślił, że ich walka pozwala zablokować ok. 25 tys. żołnierzy przeciwnika, tzn. uniemożliwia ich przerzucenie na inną część frontu.
Wojskowy ujawnił także, że z Mariupola uciekł wcześniej dowódca 36. brygady piechoty morskiej Wołodymyr Baraniuk, zabierając ze sobą grupę żołnierzy, „niewielką liczbę działających czołgów, transporterów i amunicji”. - To wielka hańba - powiedział.
Z kolei w ocenie zastępcy dowódcy pułku Azow Swiatosława Palmara rząd w Kijowie popełnił "liczne błędy w obronie Mariupola". - Wiemy, że politycy mają swoje problemy, sondaże i kwestie bezpieczeństwa narodowego. Jednak my wiemy, jaka jest prawda - zaznaczył. - Nasz rząd tak naprawdę odniósł porażkę, jeśli chodzi o obronę Mariupola, przygotowanie obrony - ocenił. Żołnierze zaapelowali też do społeczności międzynarodowej o zdecydowane działania i gwarancje „strony trzeciej”, by można było ewakuować zabitych i rannych żołnierzy.
RadioZET.pl/PAP
WOJNA W UKRAINIE - RELACJA NA ŻYWO:
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET