Samolot zsunął się z pasa startowego i utkwił w klifie. Wyjmowano go ciężkim sprzętem [FOTO + WIDEO]
Kilka dni temu Boeing 737 tureckich linii lotniczych zsunął się z pasa startowego lotniska w Trabzonie i utkwił w klifie. W czwartek maszynę wydobyto przy użyciu ciężkiego sprzętu.
Do wypadku doszło w nocy z soboty na niedzielę na lotnisku w Trabzonie w północnej Turcji. Ma ono jedno z bardziej niespotykanych ukształtowań, bowiem położone jest tuż nad Morzem Czarnym, a pas startowy znajduje się tuż przy linii brzegowej, którą od terenu lotniska oddziela klif.
Jak podaje Gazeta.pl, "samolot tureckich linii Pegasus Airlines ześlizgnął się z pasa startowego i po stromym zboczu zsunął się w stronę Morza Czarnego. Zatrzymał się w ostatniej chwili, zaledwie kilka metrów od wody".
Samolot się przechylił. Jego kokpit sunął ku wodzie, a tylna część uniosła się do góry. Ostatecznie nie spadł do morza, ale utkwił w klifie. Konieczna była więc - udokumentowana na poniższym nagraniu - akcja ratunkowa i wydobywcza:
Na pokładzie samolotu znajdowało się 168 pasażerów. Na szczęście nikt nie odniósł poważniejszych obrażeń, tym niemniej zaraz po sprawnym przeprowadzeniu ewakuacji niektórzy trafili do szpitala na obserwację.
Z kolei wyciągnięcie samolotu zagnieżdżonego w klifie wymagało użycia ciężkiego sprzętu, m.in. dwóch ogromnych dźwigów. Tureckie władze poinformowały, że nadal badają dokładne okoliczności tego incydentu.
Akcja wydobywania Boeinga 737 (Turcja)RadioZET.pl/Gazeta.pl/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET