Samolot rozbił się po starcie. Maszyna stanęła w ogniu
Katastrofa lotnicza w amerykańskim stanie Teksas. Maszyna z 22 osobami na pokładzie spadła na ziemię podczas startu z lotniska Houston Executive Airport. Pomimo ogromnych zniszczeń wszystkie osoby, które były w samolocie, przeżyły.
Katastrofa lotnicza wydarzyła się we wtorkowy poranek miejscowego czasu na terenie hrabstwa Waller w Teksasie. Samolot McDonnell Douglas MD-87 nie zdołał wznieść się w powietrze podczas startu z lotniska Houston Executive Airport. Maszyna zerwała ogrodzenie i zatrzymała się na sąsiedniej drodze, po czym stanęła w ogniu.
Na pokładzie samolotu było 19 pasażerów i 3 członków załogi. Wszystkim udało się bezpiecznie opuścić maszynę, zanim zajęła się ogniem. Tylko jedna osoba zgłosiła ratownikom ból pleców.
Na zdjęciach z miejscowych mediów widać, jak na polnej drodze doszczętnie zniszczony samolot zajął się ogniem. Pożar McDonnella Douglasa MD-87 został ugaszony. Przyczyny wypadku będzie badać Narodowa Rada Bezpieczeństwa Transportu (NTSB).
RadioZET.pl/AFP/CNN.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET