USA. Polak zatrzymany po ataku na Kapitol. Pisał, że jedzie "bić komuchów"
FBI aresztowało dwóch Polaków z Chicago zamieszanych w styczniowy szturm na Kapitol. Pod hasłem ''zatrzymać kradzież'' domagali się nieuznania wyników wyborów prezydenckich. Jeden z zatrzymanych Polaków to chicagowski policjant.
Karol Ch., 29-letni funkcjonariusz chicagowskiej policji kilka dni przed podróżą do Waszyngtonu pisał do znajomych, że udaje się do stolicy Stanów Zjednoczonych, aby ''ratować kraj'' i ''bić komuchów''. Polak został już zawieszony w prawach policjanta, a burmistrz Chicago uznała, że 29-latek ''zhańbił odznakę policyjną''.
Kilka dni wcześniej aresztowano syna polonijnych biznesmenów z Chicago. 24-letni Krystian K. publikował na Instagramie nagrania ze szturmu na Kapitol. Młody mężczyzna został przesłuchany i wypuszczony na wolność, gdzie będzie czekał na swój proces.
Szturm na Kapitol w Waszyngtonie
6 stycznia br. sympatycy prezydenta USA Donalda Trumpa wtargnęli do gmachu Kongresu, doprowadzając do wstrzymania posiedzenia amerykańskiego parlamentu, który zebrał się, aby zatwierdzić wyborczą wygraną prezydenta-elekta Joe Bidena. Demonstrantom udało się wejść m.in. do sali obrad Izby Reprezentantów oraz biura szefowej tej izby Nancy Pelosi. Zdjęcia przechadzających się po korytarzach Kongresu sympatyków Trumpa z flagami Konfederacji oraz bronią obiegły cały świat.
W wyniku wydarzeń na Kapitolu śmierć poniosło 5 osób, a co najmniej 138 policjantów zostało rannych. W wyniku prowadzonego śledztwa w stan oskarżenia postawionych zostało ponad 400 osób.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET