`

Karawana migrantów zmierza w stronę USA. Pentagon szykuje 7000 żołnierzy

Redakcja
2 min. czytania
31.10.2018 21:14
Obserwuj nas na Google

Pentagon jest gotów wysłać 7 000 żołnierzy na granicę USA z Meksykiem, aby zatrzymać karawanę migrantów z Ameryki Środkowej, którzy zmierzają w stronę Stanów Zjednoczonych - poinformował w środę Reuters, powołując się na anonimowego urzędnika ministerstwa obrony.

fot. AFP

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Dwa dni temu Pentagon rozpoczął wysyłanie na granicę z Meksykiem 5200 żołnierzy, którzy mają wzmocnić przejścia graniczne w Teksasie, Arizonie i Kalifornii. Reuters informuje, że w razie potrzeby liczba ta może się zwiększyć, gdyż Pentagon wstępnie przygotował do tej operacji 7 tysięcy żołnierzy.

Według AFP na południu Meksyku znajdują się obecnie dwie duże grupy uchodźców, które w sumie liczą 6000 osób i kierują się w stronę granicy z USA. Z kolei Reuters informuje, że w środę w San Salvador uformowała się kolejna grupa migrantów, składająca się z ok. 2000 osób, która rozpoczęła marsz w kierunku granicy z Gwatemalą.

Karawana migrantów zmierza w kierunku USA. Wciąż dołączają kolejne osoby

Zmierzający w kierunku USA migranci pochodzą głównie z Salwadoru, Hondurasu i Gwatemali. Uciekają przed ubóstwem i przemocą, ale zdaniem amerykańskiego prezydenta Donalda Trumpa wielu z nich to także przestępcy, chcący uciec przed wymiarem sprawiedliwości w swoich krajach.

Trump w środę po raz kolejny skrytykował meksykański rząd za ignorowanie zagrożenia ze strony migrantów. Zdaniem prezydenta USA władze Meksyku powinny robić o wiele więcej, aby "zniechęcić" uchodźców do marszu przez ich kraj. Trump przypomniał, że trzy dni temu na południowej granicy Meksyku doszło do starć, w których zginął jeden migrant, a kilku funkcjonariuszy służb granicznych zostało rannych.

"Karawany składają się z osób bardzo agresywnych - napisał Trump na Twitterze - ludzie ci starli się na granicy z meksykańskimi żołnierzami, wielu z nich ranili, przez co służby graniczne nie potrafiły lub nie chciały ich zatrzymać. Powinni to zrobić, a jednak nie zrobili."

"Nasza armia jest mobilizowana na południowej granicy, obecnie jest tam coraz więcej naszych żołnierzy - ostrzegał amerykański prezydent - nie pozwolimy, aby karawana migrantów weszła na nasz teren. Nasza granica jest święta, a u nas jest miejsce tylko dla legalnych uchodźców".

Według światowych agencji prezydent USA liczy na to, że walka z imigracją i ewentualne powstrzymanie karawany przełoży się na zwycięstwo Republikanów w listopadowych wyborach do Kongresu. Agencje przypominają także, iż zatrzymanie nielegalnej imigracji, a także budowa muru na granicy z Meksykiem należały do głównych obietnic wyborczych Trumpa w czasie kampanii prezydenckiej z 2016 r.

Trump miał złożyć parasol przed wejściem do samolotu, ale... zobaczcie sami [WIDEO]

O politycznym aspekcie wysyłania wojsk na granicę mówi agencji AP były szef amerykańskiej Agencji Ochrony Celnej i Granicznej Richard Gil Kerlikowske, który tę funkcję pełnił w latach 2014-2017. Jego zdaniem amerykańscy żołnierze nie mają prawa nie wpuścić do USA osób chcących ubiegać się tam o azyl.

"Używanie wojska do tego celu jest ogromnym błędem. To marnowanie pieniędzy podatników. W tej operacji widzę jedynie cel polityczny - sukces w najbliższych wyborach" - powiedział R. Gil Kerlikowske.

RadioZET.pl/PAP/BM

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET