Na miejscu jest sporo dymu, ale sam pożar był niegroźny. Wywołało go zwarcie elektryczne. Nikt nie ucierpiał, nikogo nie trzeba było też ewakuować.
Formalnie służby potwierdziły też, że w budynku nie było prezydenta USA Donalda Trumpa.
RadioZET.pl/PaO/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET