Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku
Samolot typu Beechcraft Baron wystartował z lotniska w mieście Ocala na Florydzie do lotu próbnego po naprawie.
W pewnym momencie maszyna zaczęła szybko wytracać wysokość i spadła na samochód jadący wielopasmową trasą szybkiego ruchu. Kierowca przeżył, ale z obrażeniami trafił do szpitala.
Kierowca przeżył, ale z obrażeniami trafił do szpitala. Nie podano jednak, w jakim jest stanie.
To kolejna tragiczna katastrofa niewielkiego samolotu w USA. W środę Cessna 414 spadła na dach domu na przedmieściach Nowego Jorku (w stanie New Jersey). Śmierć poniósł pilot maszyny. Katastrofa wywołała eksplozję, w wyniku której w płomieniach stanęły dwa domu.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET