Wszedł do baru pełnego studentów i zaczął strzelać. 13 osób nie żyje [WIDEO]
Co najmniej 13 osób nie żyje w wyniku strzelaniny, do której doszło w nocy w jednym z kalifornijskich barów – informuje lokalna policja. Wśród ofiar jest również uzbrojony napastnik.
Do zdarzenia doszło w nocy ze środy na czwartek w amerykańskim mieście Thousand Oaks w Kalifornii. Do jednego z barów, gdzie odbywała się studencka impreza z muzyką country, wtargnął uzbrojony mężczyzna, który zaczął strzelać.
Według relacji niektórych świadków sprawca wrzucił też do pomieszczenia bombę dymną, choć tej informacji służby nie potwierdzają.
– Oddał pierwszy strzał i wiedziałem, że to dzieje się naprawdę. Mój syn w to nie wierzył, musiałem pociągnąć go na ziemię i zasłonić. Widziałem, jak ten mężczyzna strzela najpierw w kierunku bramkarza, a potem w stronę kasjerki – to była młoda dziewczyna – mówi jeden ze świadków cytowany przez telewizję ABC.
Według policji zginęło 13 osób – w tym jeden z funkcjonariuszy oraz napastnik, którego personalia na razie nie są znane. Od 10 do 15 osób zostało również poszkodowanych.
RadioZET.pl/Gazeta.pl/Twitter/MP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET