`

"Rosjanie nie zabierają zwłok z ulic". Gubernator o katastrofie w Donbasie

PAP
2 min. czytania
31.07.2022 17:16
Obserwuj nas na Google

Siły rosyjskie nie zabierają zwłok z ulic okupowanych miast w obwodzie ługańskim, sytuacja humanitarna jest katastrofalna - alarmuje w niedzielę szef władz tego regionu na wschodzie Ukrainy Serhij Hajdaj.

Donbas nadal jest miejscem zaciętych walk i pozostaje najważniejszym frontem w wojnie w Ukrainie. Jak podał szef ukraińskiej administracji obwodu ługańskiego Serhij Hajdaj, sytuacja humanitarna w regionie jest "'katastrofalna". - Rosjanie do tej pory nie zabrali ciał zabitych z ulic i spod (zniszczonych - red.) budynków - poinformował Hajdaj, cytowany przez agencję Ukrinform.

Według niego "w Siewierodoniecku szerzą się infekcje". W związku z zanieczyszczeniem wody ludzie często mają objawy chorób żołądkowo-jelitowych. - Prawdopodobnie substancje powstające podczas rozkładu ciał trafiają do wody, która nie jest w żaden sposób oczyszczana - uważa Hajdaj. Jak dodaje, pojawiają się informacje o tym, że do miasta przybyli przedstawiciele rosyjskiej instytucji medyczno-sanitarnej. Osoby te prowadzą inspekcje szpitali, przemieszczając się w maseczkach, ze względu na ryzyko zakażenia. Hajdaj podkreśla, że część obwodu ługańskiego pozostaje pod kontrolą Kijowa. 

Redakcja poleca

Rosjanie opuścili dwie wioski na południu Ukrainy

Siły rosyjskie opuszczają dwie miejscowości w obwodzie zaporoskim na południu Ukrainy po ataku ukraińskiej armii na miejsce ich rozlokowania - poinformował w niedzielę ukraiński wywiad wojskowy (HUR). Jak dodano, wojsko Rosji wycofuje żołnierzy i sprzęt. "Po uderzeniach Sił Zbrojnych Ukrainy nocą z 28 na 29 lipca na miejsce rozlokowania sił okupantów w pobliżu miejscowości Werchnij Tokmak i Czernihiwka w obwodzie zaporoskim raszyści (Rosjanie - red.) wycofali skład osobowy i sprzęt na inne pozycje" - czytamy w komunikacie HUR.

Jak dodano, ok. 40 rannych przetransportowano do szpitala w mieście Połohy. Z Czernihiwki wycofano praktycznie cały skład osobowy. W okolicy pozostaje kilka punktów kontrolnych i nie więcej niż 100 wojskowych. Resztę wojskowych dyslokowano do miast Tokmak i Berdiańsk. Według ukraińskiego wywiadu podczas wycofywania się z tych pozycji siły rosyjskie próbują "robić wrażenie, że to planowa rotacja". "W rzeczywistości okupanci mają zamiar całkowicie opuścić miejscowości i rozpoczęli zaminowywanie dróg dojazdowych" - podkreślono.

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET