`

Ukraińcy siłą wcielani do rosyjskiej armii. „Szantaż, przemoc i groźby”

2 min. czytania
12.04.2022 12:13
Obserwuj nas na Google

Podwładni Putina szantażują ukraińskich mężczyzn i siłą wcielają ich do rosyjskiej armii. Policjanci z okupowanych terenów zmuszani są do służenia w prorosyjskich „milicjach ludowych”. Rosjanie stosują metodę kija i marchewki. Z jednej strony grożą rodzinom i bliskim ukraińskich mundurowych, aby zmusić ich do przyjęcia swoich barw na froncie, a z drugiej próbują ich przekupić obietnicami wsparcia socjalnego i przyznaniem rosyjskich emerytur.

Ukraińcy siłą wcielani do rosyjskiej armii. Szantaż, przemoc i groźby
fot. GENYA SAVILOV/AFP/East News

Wojna w Ukrainie nie toczy się po myśli Putina. Walki trwają dłużej, niż przewidział rosyjski przywódca, a Ukraińcy dzielnie odpierają atak wroga, który chce ich zmusić do przejścia na swoją stronę. W oficjalnej komunikacji najeźdźca podtrzymuje wersję, że " specjalna operacja wojskowa w Ukrainie ma na celu położenie kresu całkowitej dominacji Stanów Zjednoczonych na arenie międzynarodowej”. Doniesienia z frontu są sprzeczne z komunikatami strony rosyjskiej.

Przymusowa mobilizacja Ukraińców do rosyjskiej armii

Regionalne władze z Zaporoża poinformowały, że trwa przymusowy pobór do rosyjskiej armii mężczyzn z okupowanych terenów obwodu zaporoskiego na południu Ukrainy. Równocześnie podano informacje, że ukraińscy policjanci zmuszani są do służby w prorosyjskich "milicjach ludowych".

W ocenie zaporoskiej administracji obwodowej, funkcjonariusze ukraińskiej policji mają być szantażowani - otrzymują od rosyjskich żołnierzy ultimatum w kwestii wstąpienia do "milicji ludowych", grożąc rodzinom i bliskim policjantów w przypadku odmowy.

Zespoły tworzące rosyjskie mobilne posterunki i patrole są też formowane z przymusowo zmobilizowanych mieszkańców samozwańczych "republik ludowych" na wschodzie Ukrainy - Donieckiej i Ługańskiej.

"Oddziały okupacyjne starają się też prowadzić działania informacyjne i psychologiczne" - przekazują władze obwodu zaporoskiego. Rozpowszechniane są propagandowe materiały, uzasadniające tzw. „specjalną operację wojskową”, czyli najazd na Ukrainę. Najeźdźcy mają też proponować lokalnym mieszkańcom wypłatę różnego rodzaju świadczeń socjalnych, szczególnie rosyjskich emerytur.

Redakcja poleca

O przymusowej mobilizacji do działań wojennych na terenie Ługańska poinformował białoruski opozycyjny kanał Nexta. Na opublikowanym w mediach społecznościowych nagraniu widać, jak żołnierze gonią mężczyzn na ulicach, aby ich wcielić w swoje struktury.

Pojawiają się także doniesienia o rewizjach w domach, sprawdzaniu dokumentów, rekwirowaniu żywności, wprowadzaniu przymusowych zezwoleń na prowadzenie działalności gospodarczej, a także poszukiwaniu przez Rosjan funkcjonariuszy ukraińskich struktur siłowych oraz byłych uczestników walk w Donbasie po stronie Ukrainy.

Rosyjskie wojska zdołały opanować większość obwodu zaporoskiego, m.in. miasta Melitopol, Berdiańsk i Enerhodar. Stolica regionu, Zaporoże, pozostaje jednak pod kontrolą rządu w Kijowie.

RadioZET.pl/PAP

Wojna na Ukrainie - najnowsze informacje na żywo

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET