Ukraińska kontrofensywa, Biden studzi emocje. "To będzie długa droga"
Prezydent USA Joe Biden nie jest przekonany co do tego, że we wschodniej Ukrainie doszło do przełomu w starciach z Rosjanami. - Ukraina poczyniła znaczne postępy, odpychając siły rosyjskie, ale nie można stwierdzić, czy wojna jest w punkcie zwrotnym - przyznał.
Joe Biden uważa, że nie należy wykazywać przesadnego entuzjazmu na temat sytuacji we wschodniej Ukrainie. Prezydent USA uważa, że za wcześnie, aby mówić o istotnym przełomie w walkach.
- Pytanie jest bez odpowiedzi. Trudno powiedzieć. Jasne jest, że Ukraińcy poczynili znaczne postępy. Ale myślę, że to będzie długa droga - powiedział Biden dziennikarzom, podczas wizyty w Wilmington w stanie Delawere.
Biden o wojnie w Ukrainie: to będzie długa droga
Z kolei rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego w Białym Domu John Kirby podkreślił, że mimo znacznych problemów, Rosja wciąż ma duże zdolności wojskowe do wykorzystania nie tylko na Ukrainie, ale potencjalnie także gdzieś indziej.
Kirby mówił, odnosząc się do ostatnich sukcesów sił ukraińskich, o "nowej dynamice" w wojnie przeciwko Rosji, ale jak podkreślił, to prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski może stwierdzić, czy rzeczywiście jest to punkt zwrotny.
Ukraińska arma podała w poniedziałek 12 września, że odzyskano spod rosyjskiej kontroli kolejne 500 km kwadratowych w obwodzie chersońskim. To kolejny sukces na froncie po tym, jak w obwodzie charkowskim wyparto Rosjan z ponad 20 miejscowości.
W niedzielę strona ukraińska podała, że od początku września udało się odbić z rąk Rosjan ponad 3000 kilometrów kwadratowych terenów. Instytut Studiów nad Wojną (ISW) ocenił w poniedziałek, że "Ukraina odwróciła bieg wydarzeń na swoją korzyść, ale obecna kontrofensywa nie zakończy wojny z Rosją".
RadioZET.pl/ PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET