`

W Azowstalu jest wciąż 30 dzieci. „Rosjanie nie przestrzegają żadnych norm”

2 min. czytania
05.05.2022 17:06
Obserwuj nas na Google

- Sytuacja w zakładach metalurgicznych Azowstal w Mariupolu, których broni pułk Azow, jest krytyczna, a Rosjanie nie przestrzegają żadnych norm – poinformował zastępca dowódcy Azowa Swiatosław Pałamar, wzywając do umożliwienia ewakuacji cywilów oraz rannych żołnierzy.

Wojna w Ukrainie pokazała, że Ukraińcy umieją się bronić. W Mariupolu, kluczowym w kwestii zdobycia przez Rosję korytarza lądowego z Krymem mieście, po dwóch miesiącach walk wciąż znajdują się wojska ukraińskie. Ich ostatnim bastionem jest kompleks przemysłowy Azowstal, który dał schronienie nie tylko żołnierzom, lecz także chroniącym się przed rosyjskimi wojskami cywilom.

Na terenie kombinatu broni się pułk ukraińskiej Gwardii Narodowej Azow i 36. Samodzielna Brygada Piechoty Morskiej. Według władz Mariupola są tam również setki cywilów, w tym 30 dzieci. Po długich negocjacjach udało się stworzyć korytarze humanitarne, poprzez które  z oblężonego kompleksu wydostała się część ludności cywilnej. Ukraińscy żołnierze apelują o umożliwienie bezpiecznego opuszczenia Azowstali pozostałym cywilom oraz rannym.

Azowstal: sytuacja jest krytyczna. „Ranni umierają w strasznych męczarniach”

- Dajcie możliwość wyniesienia ciał bojowników, żeby Ukraińcy mogli się pożegnać ze swoimi bohaterami. Zareagujcie we właściwy sposób na krytyczną sytuację, w której przeciwnik nie przestrzega żadnych norm etycznych, konwencji ani praw, i zabija ludzi na oczach całego świata, kierując się przekonaniem, że wszystko wolno, i bezkarnością – oświadczył Pałamar, cytowany przez agencję UNIAN.

Rosja oświadczyła, że odstępuje od prób zdobycia Azowstali. Ataki wciąż jednak są przeprowadzane, zarówno z lądu, jak i z morza. Rosyjskim żołnierzom udało się dostać na teren zakładów, obrońcom udało się ich jednak odeprzeć.

Redakcja poleca

Ukraińcy są w krytycznej sytuacji, jako że od dwóch miesięcy działają praktycznie bez żadnych dostaw z zewnątrz. Oznacza to problemy nie tylko z zapewnieniem żywności, lecz także leków i środków medycznych. Z tego powodu „ranni żołnierze umierają w strasznych mękach, ponieważ nie otrzymują odpowiedniej opieki lekarskiej”.

Władze Mariupola podały w czwartek 5 maja, że podczas walk o zakłady metalurgiczne Azowstal w Mariupolu zginęła Natalia Łuhowska, psycholożka ukraińskiego pułku Azow. Nie podano okoliczności jej śmierci. Syn Łuhowskiej był snajperem Azowa i zginął w 2018 roku.

RadioZET.pl/PAP

Wojna w Ukrainie na żywo:

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET