`

Dramatyczna walka w Wasylkowie. Skład paliw nadal płonie, "grozi nam katastrofa ekologiczna"

Magdalena Kulej
1 min. czytania
27.02.2022 04:25
Obserwuj nas na Google

W niedzielę nad ranem rozgrywają się ciężkie walki o lotnisko pod Wasylkowem niedaleko Kijowa, gdzie kilka godzin wcześniej po ataku rakietowym doszło do niebezpiecznej eksplozji w składzie paliwowym. Z powodu walk strażacy nie mogą zacząć gasić pożaru. Sytuacja jest bardzo poważna.

Wasylków broni się w niedzielę nad ranem przed atakiem wrogich wojsk Władimira Putina. Walki toczą się kilka godzin po tym, jak wojska rosyjskie przeprowadziły uderzenie rakietowe na bazę paliwową w pobliskiej wsi Kriaczky, doprowadzając do eksplozji i sprowadzając na okolicznych mieszkańców ogromne niebezpieczeństwo. "Wybuchł pożar, który można zobaczyć nawet z Kijowa. Walki trwają i dlatego Państwowa Służba ds. Sytuacji Nadzwyczajnych nie może przystąpić do gaszenia (...)" - relacjonuje szef administracji państwowej obwodu kijowskiego Ołeksij Kułeba.

Kułeba dodaje, że bezpośrednie uderzenie przez pocisk w zbiornik z paliwem grozi katastrofą ekologiczną. "Robimy wszystko, żeby do tego nie dopuścić" - zapewnia.

W związku z zagrożeniem ukraińskie władze już wcześniej zaapelowały o szczelne zamknięcie okien w całym obwodzie kijowskim. "Uwaga! Dym i szkodliwe substancje z pożaru koło Wasylkowa mogą przemieścić się w każdą stronę, wiatr nieustannie zmienia kierunek. Zamykajcie okna" - brzmi komunikat ukraińskiego parlamentu. 

Redakcja poleca

Każda wojna to nie tylko konflikt polityczny i militarny. To przede wszystkim niewinne ofiary i ludzie, którzy tracą wszystko. Fundacja Radia ZET prowadzi dla nich akcję pomocową.

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET