Atak Rosji na Ukrainę, wybuchy w Kijowie. Syreny zawyły w mieście, mieszkańcy uciekają
Wojna na Ukrainie rozpoczęła się w nocy ze środy na czwartek. O godzinie 4 nad ranem Władimir Putin wydał rozkaz do przeprowadzenia operacji wojskowej w Donbasie. Doradca ministra spraw wewnętrznych Ukrainy Anton Heraszczenko poinformował o „uderzeniach rakietowych na Kijów”. Wtargnięcie rozpoczęło się - oświadczył przedstawiciel MSW Ukrainy. Trwają ataki rakietowe na centra dowodzenia, lotniska, wojskowe składy w Kijowie, Charkowie, Dnieprze.
Anton Heraszczenko, przedstawiciel MSW Ukrainy, poinformował o ostrzałach rakietowych ukraińskich punktów dowodzenia, lotnisk, składów wojskowych w Kijowie, Dnieprze i Charkowie. „Trwa artyleryjski ostrzał granic” – napisał Heraszczenko na Facebooku.
Informacje o ostrzałach i wybuchach docierają z różnych ukraińskich miast. Wybuchy słychać w Kijowie, Charkowie i Odessie. Pojawiły się informacje o strzałach w okolicach Boryspila pod Kijowem, gdzie znajduje się lotnisko. Z lotniska Boryspil ewakuowani są pasażerowie i pracownicy.
Wojna na Ukrainie. Atak na Kijów. Mieszkańcy uciekają z miasta
24 lutego rano przechodnie mogli zobaczyć konsekwencje ostrzału miasta w wyniku napaści Rosji na Ukrainę. Według Antona Heraszczenki szczątki „dronu lub pocisku samosterującego” znajdują się w stolicy przy ulicy Wasylkiwskiej. Na zdjęciu widać, że na rakietach są numery.
Również szczątki obiektu przypominającego drona spłonęły na ulicy Dneprovodskaya w dzielnicy Obolonsky w stolicy.
W nocy ze środy na czwartek prezydent Rosji Władimir Putin ogłosił w telewizyjnym wystąpieniu rozpoczęcie „operacji specjalnej w Donbasie”. Według informacji władz i relacji w mediach społecznościowych rosyjskie siły zaczęły ostrzał ukraińskich miast także z innych kierunków. Wybuchy słychać było m.in. w stolicy Ukrainy, Kijowie, oraz w położonym w pobliżu granicy z Rosją Charkowie.
Wojna na Ukrainie. Najnowsze informacje na żywo
RadioZET.pl/PAP/Twitter/file.liga.net
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET