Dwie ofiary śmiertelne kolejnego ataku. Część osób udało się wydobyć spod gruzów
Dwie osoby zginęły, a trzy odniosły obrażenia w Lisiczańsku w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy na skutek rosyjskiego ostrzału - poinformował w poniedziałek szef władz obwodu Serhij Hajdaj na Facebooku.
Wojna w Ukrainie trwa już 26. dobę. Mimo przewagi militarnej, agresja nie idzie po myśli Rosjan, którzy co prawda regularnie ostrzeliwują ukraińskie miast, ale dotychczas udało im się zająć tylko kilka z nich.
Niestety, ataki rosyjskich wojsk nie ustają. Tylko w poniedziałek pisaliśmy m.in. o śmierci pięciu osób w wyniku bombardowania Awdijiwki oraz trzech wskutek ostrzelania stacji benzynowej w obwodzie mikołajowskim.
Do kolejnego ostrzału doszło w poniedziałek w Lisiczańsku w obwodzie ługańskim na wschodzie Ukrainy. Jak poinformował na Facebooku szef władz obwodu Serhij Hajdaj, dwie osoby nie żyją, a trzy zostały ranne. Dodał, że spod gruzów zniszczonego budynku w Lisiczańsku udało się wydostać osiem osób.
Hajdaj poinformował też, że w poniedziałek ostrzeliwano także inne miasta obwodu. W Siewierodoniecku zaatakowano szpital dziecięcy, wskutek czego zapalił się dach. Nie było natomiast żadnych ofiar, gdyż wszystkich pacjentów, matki i personel udało się w porę ewakuować.
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo
RadioZET.pl/PAP/Facebook
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET