Kadyrowcy zabili trzech rosyjskich żołnierzy, bo odmówili udziału w walkach. "Wszczęli bunt"

1 min. czytania
20.04.2022 10:40
Obserwuj nas na Google

Czeczeńscy żołnierze rosyjskiej Gwardii Narodowej, tzw. kadyrowcy, brutalnie zabili trzech rosyjskich wojskowych, którzy odmówili udziału w walkach w Ukrainie, bo nie dostali obiecanego wynagrodzenia - poinformowały we wtorek wieczorem na Telegramie władze obwodu zaporoskiego.

Kadyrow
fot. Ramzan Kadyrov, przywódca Czeczenii/AP/Associated Press/East News

Od początku wojny w Ukrainie pojawiają się liczne doniesienia o zbrodniach popełnianych nie tylko przez rosyjskich, ale także czeczeńskich żołnierzy, nazywanych kadyrowcami. Ofiarami tych zbrodni padają cywile, do czego dochodzić miało m.in. w obwodzie kijowskim i w oblężonym Mariupolu na południowym wschodzie Ukrainy.

Kadyrowcy zabili trzech Rosjan, którzy odmówili udziału w walkach

Przypomnijmy, że Ramzan Kadyrow, przywódca Czeczenii, to jeden z najbliższych sojuszników Władimira Putina. Niedawno pisaliśmy o groźbach, jakie kierował wobec Ukrainy. Mówił m.in. o nowej, "konkretnej operacji specjalnej", wzywał również tamtejsze wojska do kapitulacji.

Redakcja poleca

Jak jednak twierdzą przedstawiciele ukraińskich władz lokalnych, kadyrowcy potrafią być brutalni także wobec "swoich", a więc Rosjan. "Według danych ukraińskiego wywiadu w poniedziałek rosyjscy żołnierze wszczęli bunt w rejonie połohowskim obwodu zaporoskiego. Kadyrowcy rozprawili się z trzema prowodyrami tych działań, gotowymi złożyć broń i wrócić do domu" - przekazano w komunikacie rzecznika zaporoskiej administracji obwodowej Iwana Arefjewa.

Według szefa obwodu ługańskiego Serhija Hajdaja Czeczeni są też wykorzystywani jako żołnierze tzw. oddziałów zaporowych, powstrzymujących osoby przymusowo zmobilizowane do rosyjskiej armii (m.in. mieszkańców okupowanych terenów Ukrainy) przed dezercją.

RadioZET.pl/PAP/Telegram

Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET