Wojna w Ukrainie to setki ofiar cywilnych rosyjskiego ostrzału. Ataki na miasta trwają niemal nieustannie, bomby i rakiety trafiają w budynki mieszkalne, czasem burząc je całkowicie. Ukraińcy giną podczas wykonywania codziennych czynności – na przykład zdobywania wody, której w odciętych od świata miastach zaczyna brakować.
Ofiarą rosyjskich żołnierzy stał się Jurij Pryłypko, wójt Hostomla pod Kijowem. O jego śmierci poinformowano na oficjalnym profilu miejscowości na Facebooku. Pryłypko miał zostać zabity podczas wydawania mieszkańcom żywności i leków.
Wójt Hostomla zabity przez Rosjan. Rozdawał żywność i leki
Hostomel to miejscowość położona niedaleko Kijowa. Głośno zrobiło się o niej już na początku wojny: to właśnie tam zlokalizowane jest lotnisko, którego Rosja chciała użyć do błyskawicznego ataku na stolicę Ukrainy.
Sytuacja w Kijowie i pobliskich miejscowościach jest ciężka. Mieszkańcom brakuje żywności, wody i leków – Rosjanie uniemożliwiają dostawy poprzez kontrolowane przez siebie tereny. Lokalne władze muszą więc dystrybuować pomoc, co czasem kończy się tragicznie.
- Nikt nie zmuszał go do pójścia pod pięści najeźdźców. Mógł pozostać w piwnicy, jak setki innych. I kto by się odważył!? Ale oni liczyli na niego, polegali na nim, wierzyli w niego. I dokonał wyboru. Zginął za wspólnotę, zginął za Hostomel, zginął jako bohater. Niech będzie pamiętany, a my jesteśmy mu wdzięczni – napisano na Facebooku miejscowości.
Dodano, że z powodu trwającej wojny nie można zorganizować pogrzebu. Razem z wójtem życie straciło dwóch mieszkańców Hostomla.
Trwa wojna na Ukrainie. Każda wojna to nie tylko konflikt polityczny i militarny. To przede wszystkim niewinne ofiary i ludzie, którzy tracą wszystko. Fundacja Radia ZET prowadzi dla nich akcję pomocową.
RadioZET.pl/PAP
Wojna w Ukrainie na żywo:
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET