W wyniku wypadku polskiego autokaru w Serbii zmarł jeden z kierowców, a rannych zostało 20 osób. Drugi kierowca trafił na 48 godzin do serbskiego aresztu. Prokuratura rozważa postawienie mu zarzutów spowodowania niebezpieczeństwa w ruchu lądowym. Kierowca został przebadany pod kątem obecności alkoholu we krwi. Testy nic nie wykazały.
Do tragicznego zdarzenia doszło we wtorek w godzinach porannych na trasie Nowy Sad - Subotica, około 70 km od granicy z Węgrami.
Polscy turyści wracali do kraju z wakacji w Grecji. Jechały nim w sumie 53 osoby. W środku było 27 dzieci w wieku 13-16 lat. Autokar wypadł z drogi i się przewrócił.
Biuro podróży: jeden z kierowców zginął w wypadku autokaru w SerbiiRanni zostali przewiezieni do trzech szpitali. Część z nich została wypisana jeszcze tego samego dnia.
Około godziny pierwszej w nocy do Polski wyjechało 26 osób. W środę do kraju mają wrócić kolejne.
- Sytuacja jest opanowana. Zaraz po wypadku na miejscu pojawiły się służby, które zadbały o bezpieczeństwo poszkodowanych - mówiła Białek.
MSZ uruchomiło dwie infolinie dla rodzin i bliskich poszkodowanych: +48 22 5238880 oraz +38 163328456.
RadioZET.pl/KM
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET