Od 27 dni Rosja kontynuuje agresje na Ukrainę. Jednym z miejsc, gdzie wojska Putina prowadzą ofensywę, jest Charków i okolice. W nocy z wtorku na środę serwis Ukraińska Prawda podał, że w rejonie niegdyś 1,5-milionowego miasta doszło do ciężkich starć.
Siły rosyjskie użyły m.in. śmigłowców szturmowych typu Ka-52. - Nasi żołnierze bronią swoich pozycji - zapewnił szef władz obwodu charkowskiego Ołeh Syniehubow.
Charków pod ostrzałem. Mieszkańcy starają się przetrwać
Bardzo trudna sytuacja panuje w oblężonym mieście Izium, położonym o około 100 kilometrów od Charkowa. Nie ma już żadnego połączenia z miastem. Wszystkie propozycje zmierzające do utworzenia korytarza humanitarnego zostały odrzucone przez stronę rosyjską.
Mimo ostrzału Rosjan mieszkańcy Charkowa starają się funkcjonować. Działają niektóre sklepy, chociaż tworzą się przed nimi kolejki - opowiada o sytuacji w Charkowie obecny tam fotoreporter PAP Andrzej Lange. Zaznacza, że w mieście restrykcyjnie pilnuje się porządku. We wtorek przed długą kolejką osób czekających na chleb pojawił się wykrzykujący prorosyjskie hasła mężczyzna; został schwytany i doprowadzony na komisariat.
RadioZET.pl/PAP
Wojna w Ukrainie. Relacja na żywo. Najnowsze informacje
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET