Zamieszki podczas protestu "żółtych kamizelek”. Dziesięc osób rannych, kilkadziesiąt zatrzymanych [WIDEO]

Redakcja
2 min. czytania
01.12.2018 12:40
Obserwuj nas na Google

Zgromadzeni na manifestacji w Paryżu członkowie ruchu "żółtych kamizelek" starli się w sobotę z policją, która użyła gazu łzawiącego. Zatrzymano 80 osób, 10 zostało rannych. Szef MSW Christophe Castaner apeluje o ustrukturyzowanie tego protestu.

fot. PAP/EPA/ETIENNE LAURENT

Chcesz wiedzieć wszystko pierwszy? Dołącz do grupy Newsy Radia ZET na Facebooku

Do pierwszych incydentów na Polach Elizejskich we francuskiej stolicy doszło około godziny 9 rano. Manifestanci usiłowali sforsować kordon policji, na co członkowie sił bezpieczeństwa odpowiedzieli gazem łzawiącej.

Francja. Mężczyzna grozi eksplozją granatu. Protestuje przeciwko podwyżce cen paliw

Jak poinformował rzecznik paryskiej policji, w mieście dokonano na razie 16 zatrzymań; niektóre mają związek z nielegalnym posiadaniem broni.

Przebywający na placu przy Łuku Triumfalnym manifestanci - niektórzy zamaskowani i z kapturami na głowach - rozproszyli się po okolicznych uliczkach. W niektórych miejscach podpalono kosze na śmieci.

Protest "żółtych kamizelek"

"Żółte kamizelki" od dwóch tygodni protestują i blokują drogi w całym kraju, wyrażając swój sprzeciw wobec podwyżek podatków od paliwa. Ta decyzja władz jest częścią polityki na rzecz ochrony środowiska rządu prezydenta Emmanuela Macrona.

Francuski minister spraw wewnętrznych udał się w sobotę na Pola Elizejskie, by podziękować za mobilizację siłom bezpieczeństwa. Podkreślił konieczność "ustrukturyzowania" ruchu "żółtych kamizelek".

"Musimy zaakceptować dialog"

- Obecnie w sporze musimy zaakceptować dialog, jakieś reguły - mówił Castaner. - Nie ma porządku publicznego bez reguł ani woli do dialogu - dodał. Skrytykował tych, którzy "domagają się spotkania z rządem, a potem odmawiają negocjacji".

Jak podkreślił minister, prezydent Macron i premier Edouard Philippe "właśnie po to zaprosili manifestantów" do rozmowy, głównie do udziału w trzymiesięcznych konsultacjach, by "wysłuchać gniewu" mieszkańców.

- Ale nie się ustrukturyzują, zorganizują, abyśmy mogli dać im odpowiedzi - dodał Castaner.

Gwałtowne zamieszki na ulicach Paryża. Policja użyła gazu łzawiącego wobec żółtych kamizelek

Jak zauważa agencja Reutera, władze obawiają się, że pod spontaniczny protest podłączą się członkowie ruchów skrajnych.

RadioZET/PAP?JZ

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET