Armia USA potwierdza zniszczenie pięciu irańskich tankowców
Dowództwo Centralne wojsk USA (CENTCOM) potwierdziło we wtorek, że siły Stanów Zjednoczonych zniszczyły pięć irańskich tankowców w Zatoce Perskiej. Kolejnymi atakami zagroził szef amerykańskiej dyplomacji Marco Rubio. Wcześniej o atakach na tankowce Iranu informowały media tego kraju.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Co było powodem amerykańskich ataków na irańskie tankowce.
- Jak Iran zareagował na amerykańskie ataki.
- Dlaczego swoboda żeglugi przez Ormuz jest kluczowa dla konfliktu.
- Które kraje zostały oskarżone przez Iran o współpracę z USA.
Wpis na X informuje, że był to odwet za ataki sił Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) przeprowadzone w dwóch ostatnich dniach, których celem był jeden z okrętów marynarki wojennej USA. Według CENTCOM amerykańska jednostka zestrzeliła rakiety i „kontynuuje patrolowanie wód regionalnych”. Zapewniono też, że nikt nie ucierpiał w irańskich atakach.
Marco Rubio grozi kolejnymi atakami
Szef dyplomacji USA, który przebywa z wizytą w Kolumbii, ostrzegł, że Stany Zjednoczone będą kontynuować ataki na irańskie tankowce, ilekroć wojska tego kraju zaatakują amerykańskie okręty wojenne.
Irańska telewizja o ataku
Wcześniej irańska telewizja państwowa (IRIB) informowała, że amerykańskie siły zaatakowały irańskie tankowce w pobliżu wyspy Chark w Zatoce Perskiej oraz w pobliżu portu Dżask nad Zatoką Omańską.
Powołując się na swoich reporterów, którzy przebywają na miejscu, IRIB przekazała, że w Dżask i okolicach słychać było liczne eksplozje; potwierdziła też zniszczenie jednego z cumujących w porcie tankowców. Celem amerykańskiego ataku była też inna jednostka znajdująca się w pobliżu tego portu. Według irańskich mediów ewakuowano załogi obu statków. Również w ataku na tankowiec stojący na kotwicy w rejonie wyspy Chark nikt z załogi nie ucierpiał – przekazała IRIB.
Iran ostrzega przed uderzeniami odwetowymi
Według agencji AP marynarka wojenna Korpusu Strażników wezwała załogi tankowców znajdujących się w pobliżu portów w Kuwejcie i Bahrajnie, by jak najszybciej opuściły pokłady. Ostrzeżono, że mogą one stać się celem odwetowych ataków za amerykańskie uderzenia na irańskie tankowce. Jednocześnie władze w Teheranie oskarżyły Kuwejt i Bahrajn o „udzielanie schronienia siłom USA i pomoc w prowadzeniu ataków na irańskie cele”.
AP o nasileniu ataków
AP podkreśliła, że w ostatnich dniach nasiliły się wzajemne ataki sił Iranu i USA w trwającej od ponad pół roku wojnie. Irański program nuklearny, który był oficjalną przyczyną podjęcia przez Izrael i USA działań zbrojnych przeciwko Teheranowi zszedł obecnie na dalszy plan, a główną osią konfliktu stała się swoboda żeglugi przez Ormuz.
Prowadzona od początku wojny, czyli od 28 lutego irańska blokada cieśniny spowodowała znaczący wzrost cen ropy naftowej na świecie. Przez Ormuz transportuje się dostawy surowca przede wszystkim do państw Azji; w znacznym stopniu uzależnione od nich jest też zaopatrzenie w paliwo lotnicze europejskich przewoźników.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET