Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były skutki braku ostrzeżenia dla Ukrainy.
- Dlaczego Biały Dom groził ograniczeniem raportów wywiadowczych.
- Co Ukraina zrobiła w odpowiedzi na zawieszenie broni energetycznego.
- Jakie stanowisko Ukrainy wobec eskalacji konfliktu prezentuje Zełenski.
Ukraina nie wiedziała o ataku na Kijów
Zełenski poinformował, że Ukraina nie otrzymała informacji o planowanym rosyjskim ataku na Kijów. Wcześniej Biały Dom groził, że Ukraina zostanie pozbawiona amerykańskich raportów wywiadowczych jeśli nie zaprzestanie ataków na rosyjskie rafinerie.
„Doszło również do szczególnie tchórzliwego ataku pociskami balistycznymi na Kijów - pięć pocisków uderzyło w infrastrukturę cywilną. Niestety, ze strony naszych partnerów nie było ostrzeżenia o tym ataku. Dane wywiadowcze dotyczące wystrzeliwania rosyjskich pocisków balistycznych pomagają ratować życie i jest to jedna z kluczowych kwestii. Ostrzeżenie o pociskach balistycznych pozwala zapobiegać zabijaniu ludzi" - przekazał prezydent Ukrainy w mediach społecznościowych.
Zełenski podkreślił, że Ukraina nie przeprowadzała ataków na rosyjskie rafinerie naftowe ani na sektor energetyczny w ogóle przez dwa dni od ogłoszenia przez prezydenta USA zawieszenia broni energetycznego. „Ale Rosja nie posłuchała prezydenta USA. W tym czasie Rosjanie zaatakowali zarówno nasze obiekty energetyczne, jak i naszą infrastrukturę krytyczną, wysyłając absolutnie jasne sygnały, że nie mają zamiaru powstrzymywać się od uderzeń na Ukrainę" - dodał Zełenski.
„Nasze stanowisko pozostaje niezmienne: Ukraina jest gotowa na wzajemne kroki w kierunku deeskalacji, ale potrzebna jest skuteczna presja na Rosję, aby deeskalacja stała się faktem" - podkreślił ukraiński prezydent.
USA stawia ultimatum?
Dziennik „Financial Times” przekazał w niedzielę, że Stany Zjednoczone zapowiedziały krajom europejskim, że mogą zaprzestać sprzedaży broni Ukrainie za pośrednictwem NATO, jeśli Ukraina będzie nadal atakować rosyjskie rafinerie. Ukraiński przedstawiciel relacjonował w piątek w rozmowie z portalem Axios, że podczas spotkania ukraińskiej delegacji z amerykańskimi negocjatorami w Miami wysłannicy prezydenta USA Donalda Trumpa, Steve Witkoff i Jared Kushner, zagrozili, że Trump może zaprzestać udostępniania amerykańskich danych wywiadowczych, jeśli prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski nadal będzie ignorował jego prośby.
Urzędnik z USA zaprzeczył tym doniesieniom, twierdząc, że Witkoff i Kushner powiedzieli Ukraińcom, że Stany Zjednoczone są silnym partnerem, dostarczającym amunicję i dane wywiadowcze, dlatego Ukraina nie powinna podejmować działań, które szkodzą amerykańskim konsumentom.
Źródło: Radio ZET/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET