Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie były okoliczności ataku w szkole w Aubagne.
- Kim był napastnik i jak został zatrzymany.
- Jakie były obrażenia poszkodowanych i ich stan.
- Jak zareagowali świadkowie na atak w szkole.
Atak w szkole w Aubagne
Do zdarzenia doszło w poniedziałek w jednej ze szkół w Aubagne na południu Francji, niedaleko Marsylii. Według relacji francuskich mediów napastnik to 14-letni uczeń szkoły, który miał oddać strzały z broni myśliwskiej. Ranni zostali 57-letni dyrektor szkoły, który został postrzelony w biodro oraz jeden z nauczycieli w wieku 37 lat, który odniósł rany uda po rykoszecie. Informację tę potwierdził na platformie X francuski minister edukacji Édouard Geffray.
Jak przekazały lokalne władze, cytowane przez telewizję BFM, 14-latka zatrzymał jeden z opiekunów, który po odebraniu mu broni przekazał go w ręce służb. Poszkodowani w ataku trafili pod opiekę medyków. W relacjach pojawiają się informacje także o trzeciej rannej osobie, jednak w tym przypadku mowa o bardzo niewielkich obrażeniach. To osoba, która w momencie oddawania strzałów miała znajdować się obok dyrektora. Według BFM życie żadnego z poszkodowanych nie jest zagrożone.
Relacje świadków ataku
Prokuratura wszczęła śledztwo w tej sprawie. Na razie nie przekazano informacji na temat ewentualnych motywów ataku. Miał on być jednak bez związku z trwającymi obecnie protestami licealistów. Nastolatek wcześniej miał nie sprawiać problemów. BFM dotarła do matki jednego z uczniów szkoły. Jej syn miał zadzwonić do niej w panice i powiedzieć, że dyrektor został postrzelony. Sam stanął też twarzą w twarz z napastnikiem. - Powiedział mu: Idź dalej, nic ci nie zrobię. Mógł go zastrzelić - powiedziała kobieta.
Stacja przytacza także relację dwóch uczennic, które w czasie ataku również znalazły się blisko 14-latka. - Był metr od nas z bronią. Strzelił w ziemię. Zaczęłyśmy uciekać, ale przez chwilę szedł za nami. Zaczęłyśmy krzyczeć - mówiły. Udało im się ukryć w jednej z sal, gdzie spędziły 15-20 minut chowając się pod ławkami.
Do Aubagne mają się udać szef MSW Laurent Nunez i wspomniany minister edukacji Edouard Geffray. Ten drugi skomentował na X, że atak to kolejny dowód na to, że w społeczeństwie postępuje „przemoc pozbawiona hamulców”, ale szkoła pozostanie w obliczu tej przemocy „zjednoczona i silna”.
Źródło: Radio ZET / bfmtv.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET