Ataki w Rosji przy granicy z Ukrainą. Ewakuowano magazyn z amunicją jądrową
W Biełgorodzie, rosyjskim mieście niedaleko granicy z Ukrainą, w nocy z poniedziałku na wtorek doszło do ataku na budynki Federalnej Służby Bezpieczeństwa i departamentu Ministerstwa Spraw Wewnętrznych - poinformowała ukraińska agencja Unian na podstawie doniesień Biełgorod Telegram i SOTA. Pojawiły się informacje o wyzwoleniu wsi Kozinka i wejściu do miasteczka Grajworon jednostek Rosyjskiego Korpusu Ochotniczego. Przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego przekazał, że Rosjanie "w trybie pilnym" ewakuowali z regionu magazyn z amunicją jądrową.
"W Biełgorodzie atakowany jest budynek FSB. W związku z wprowadzonym w mieście reżimem operacji antyterrorystycznej wszelkie publikacje bez odniesienia do oficjalnych źródeł są obecnie zabronione" – czytamy w komunikacie SOTA. Za nieprzychylne informowanie o wojnie grozi w Rosji do 15 lat więzienia.
Fotografie i wideo dymu unoszącego się nad miastem zostały opublikowane przez rosyjską stronę internetową SOTA w Telegramie. Podała je również ukraińska agencja Unian. Później przedstawiciel ukraińskiego wywiadu wojskowego przekazał, że Rosjanie "w trybie pilnym" ewakuowali obiekt "Biełgorod-22", w którym magazynowano amunicję jądrową.
Ataki w Rosji przy granicy z Ukrainą. Gubernator: Czyścimy teren
Kanał Biełgorod Telegram pisał o głośnej eksplozji w centrum miasta tuż przed północą, po której pojawiła się smuga dymu. W centrum miasta działali strażacy, policjanci i karetki pogotowia. - Mamy tutaj do czynienia z ochotnikami rosyjskimi. Działają jako jednostka sił zbrojnych Ukrainy, ale (jednostki - red.) stanowią je tylko obywatele rosyjscy – powiedział w TVN24 Ołeh Bilecki, ukraiński dziennikarz.
W poniedziałek walczący po stronie Ukrainy „Korpus Ochotniczy Rosji” oraz tzw. legion Wolna Rosja ogłosiły, że wkroczyły na terytorium obwodu biełgorodzkiego. Później pojawiła się informacja o "wyzwoleniu" przez nich wsi Kozinka i wejściu do miasta Grajworon.
Instytut Studiów nad Wojną ocenił, że sytuacja z działaniami rosyjskich ochotników w obwodzie biełgorodzkim wywołała panikę, frakcyjność i niespójność w tamtejszej przestrzeni informacyjnej. Terrorysta z Donbasu Igor Striełkow przyznał, że przewidywał takie akcje wywiadu Ukrainy i uważał je za część szerszej ukraińskiej strategii kontrofensywy. Lider Grupy Wagnera Jewgienij Prigożyn oskarżył rosyjskie władze i wojska brak wzmocnienia rosyjskich granic, co ułatwia ataki na terenach Rosji.
"Terytorium jest oczyszczane przez Ministerstwo Obrony (Rosji - red.) wraz z organami ścigania. Ale na razie apeluję do mieszkańców Grajworońskiego Okręgu o powrót do domów. Jeszcze nie warto" – napisał na Telegramie gubernator obwodu biełgorodzkiego Wiaczesław Gładkow. Później wspomniał, że "trzy osoby zostały ranne odłamkami w wyniku ostrzału miasta".
RadioZET.pl/Unian.ua/Telegram
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET