"Bez tego Ukraina sobie nie poradzi". Duda wyraził obawę ws. zakończenia wojny
Prezydent Andrzej Duda powiedział w piątek w rozmowie z brytyjską stacją Sky News, że jeśli sojusznicy Ukrainy nie dostarczą jej takiej broni, jakiej potrzebuje, to na pewno ona sobie nie poradzi, bo to jest jedyny sposób, by mogła ona zniwelować przewagę ilościową Rosji. Wyraził również obawę, że wojna nie zakończy się w ciągu roku.
Andrzej Duda przebywa obecnie w Monachium, choć w tym tygodniu odbył również wizytę dyplomatyczną w Wielkiej Brytanii. Spotkał się tam m.in. z królem Karolem III oraz premierem Rishim Sunakiem.
Duda w brytyjskich mediach: jeśli tego nie zrobimy, Ukraina sobie nie poradzi
Jeszcze w Londynie udzielił wywiadu telewizji Sky News, w którym pojawił się temat wojny w Ukrainie oraz zachodniego wsparcia militarnego dla naszych wschodnich sąsiadów w walce z rosyjskim najeźdźcą.
Jak przekonywał polski prezydent, wszystko, co pozwoli ukraińskim wojskom "technologicznie osiągnąć przewagę nad armią rosyjską, jest w tym momencie cenne".
- Armia rosyjska ma ogromną przewagę ilościową. Ukraina, jeśli nie będzie miała tej przewagi jakościowej, nie będzie w stanie się przeciwstawić, bo po prostu Ukraińców jest znacznie mniej. Jeśli nie dostarczymy Ukrainie tego sprzętu, to na pewno sobie ona nie poradzi. Jeżeli ten sprzęt dostarczymy, to jest ogromna szansa na to, że Ukraińcy zdołają się obronić - podkreślił Duda.
To jest także wielki test dla NATO: czy NATO potrafi się przeciwstawić rosyjskiemu imperializmowi, czy NATO jest w stanie postawić tę tamę wobec niesprawiedliwości, wobec barbarzyństwa, wobec łamania prawa międzynarodowego. To jest wielki test dla nas wszystkich
Duda został także zapytany, czy w związku ze zbliżającą się rocznicą napaści Rosji na Ukrainę spodziewa się, że za rok wojna będzie zakończona. - Obawiam się, że nie. Realnie obawiam się, że nie. [...] Dlatego, że dzisiaj patrząc na tę wojnę, wydaje się, że Władimir Putin gdzieś upatruje swojej szansy w zmęczeniu Zachodu - odparł.
- W zmęczeniu: by biznes, społeczeństwa zachodnie i NATO były zmęczone wojną, by ludzie znowu chcieli "business as usual", by chcieli zarabiać pieniądze i korzystać z zasobów Rosji, i że po prostu przestaną pomagać Ukrainie i machną na Ukrainę ręką. Na to liczy. Jeżeli do tego dopuścimy, zaraz będziemy mieć następną wojnę, bo Rosja - jestem przekonany - napadnie kolejne państwo. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości - tłumaczył.
RadioZET.pl/PAP
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET