Biblioteka Wiedeńska szuka wolontariuszy. "Byłoby wspaniale, gdyby dołączyli Polacy"

2 min. czytania
30.10.2025 13:23
Obserwuj nas na Google

Biblioteka Wiedeńska to jedna z największych i najstarszych bibliotek w Austrii, gromadząca i przechowująca bogate zbiory. Można tu znaleźć m.in. własnoręcznie napisane listy sprzed 300 lat.  W ich rozszyfrowaniu mogą teraz pomóc wolontariusze, w tym Polacy.

Biblioteka Wiedeńska prowadzi wyjątkowy projekt. Szuka wolontariuszy
fot. Shutterstock
  • Biblioteka Wiedeńska prowadzi projekt "Crowdsourcing".
  • Ochotnicy pomogą przetranskrbować stare rękopisy i pocztówki.
  • Wolontariusze muszą znać niemiecki i pismo Kurrent.

Biblioteka Wiedeńska ratuje stare listy

Biblioteka Wiedeńska prowadzi wyjątkowy projekt „Crowdsourcing”, którego celem jest odzyskiwanie starych listów, które mogą przydać się m.in. naukowcom. Niektóre z nich napisano setki lat temu, w stylach, które dziś nie są powszechnie znane. Praca przy dawnych dokumentach to gratka dla wielbicieli bibliotek i historii. Teraz mają szansę spróbować swoich sił, bo placówka szuka wolontariuszy z całej Europy.

“Celem jest wspólne opracowanie obszernych zbiorów tych dwóch wiedeńskich archiwów pamięci przy Państwa pomocy oraz transkrypcja dokumentów rękopiśmiennych” – czytamy na stronie biblioteki.

Już setki ochotników wzięły udział w projekcie crowdsourcingowym, tłumacząc dużą część listów i pocztówek. Wienbibliothek zachęca mieszkańców, aby również stali się częścią społeczności i wspólnie przekształcili pamięć miasta w wiedzę dla przyszłych pokoleń. Co ciekawe, zbiory biblioteki obejmują także dokumenty dotyczące Polski. 

Redakcja poleca

“Cieszymy się na współpracę z niemieckojęzycznymi wolontariuszami z całego świata. Już dołączyły do nas osoby z Niemiec, Kanady czy Australii. Byłoby wspaniale, gdyby uczestniczyli w nim również Polacy” – zapewnia Katrin Kühnert, która prowadzi projekt.

Żeby wziąć udział w niesamowitej akcji, trzeba spełnić dwa warunki. Osoby, które zechcą współtworzyć „Crowdsourcing”, muszą znać język niemiecki oraz posiadać umiejętność czytania pisma Kurrent.

“Mamy tu listy mające 100, 200, a nawet 300 lat. Pismo Kurrent potrafi czytać już niewielu ludzi, dlatego projekt crowdsourcingowy jest tak ważny – by ta umiejętność nie zaginęła” – mówi cytowana przez austriackiego nadawcy ORF Susanne Lotteraner z działu usług cyfrowych.

Źródło: Radio ZET/well.pl/wienbibliothek.at

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET