`

Branża turystyczna przeżywa kryzys. Nikt nie wybiera tych kierunków

2 min. czytania
22.04.2025 14:15
Obserwuj nas na Google

Branża turystyczna w Izraelu i na terytoriach palestyńskich przeżywa kryzys z powodu wojny, z 2024 r. przyjechało niecały milion turystów. W 2019 r. liczba ta wynosiła ponad 4,5 mln. Mieszkańcy Starego Miasta borykają się z brakiem klientów i rosnącymi trudnościami finansowymi; wiele biz­nesów zostało zamkniętych.

plaża z palmami
fot. East News
  • Kryzys turystyczny: Izrael odwiedziło o 3,5 mln turystów mniej niż w 2019 r.
  • Zapaść w lokalnej gospodarce: 80% biznesów na Starym Mieście ograniczyło działalność.
  • Problemy lokalnych: mieszkańcy zmieniają zawody na taksówkarzy i dostawców jedzenia.

Kryzys turystyczny w Izraelu i na terytoriach palestyńskich

Branża turystyczna w Izraelu oraz na terytoriach palestyńskich znajduje się w poważnym kryzysie z powodu toczącej się wojny. Z danych wynika, że w 2024 r. do Izraela przyjechało zaledwie niecały milion turystów z zagranicy, w porównaniu do ponad 4,5 mln w 2019 r. Sklepikarze na jerozolimskim Starym Mieście podkreślają, że sytuacja jest gorsza niż podczas pandemii COVID-19.

Redakcja poleca

Zmniejszenie liczby turystów

Jak zauważył jeden z lokalnych biznesmenów, jego sklep jest otwierany co drugi dzień, a sprzedaż często wynosi jedynie 100-200 szekli (około 100-200 zł). W przeciwieństwie do pandemii, gdy rząd oferował pomoc drobnym przedsiębiorcom, obecnie są oni zdani tylko na siebie. W 2019 r. Izrael odwiedziło ponad 4,5 mln zagranicznych turystów, w tym 3 mln w 2023 r. i niecały milion w całym 2024 r. Oczekiwany wpływ wojny na turystykę jest dramatyczny, zwłaszcza w kontekście mieszkańców Wschodniej Jerozolimy.

Redakcja poleca

Zapaść w lokalnej gospodarce

Raport Konferencji Narodów Zjednoczonych ds. Handlu i Rozwoju (UNCTAD) wskazuje, że na jerozolimskim Starym Mieście działalność ograniczyło 80 proc. biznesów. Wiele z nich, prowadzonych przez Palestyńczyków, jest zależnych od turystów. Kryzys dotyka również gospodarkę Autonomii Palestyńskiej, gdzie sektor turystyczny odpowiadał przed wojną za około 15 proc. PKB.

Problemy lokalnych mieszkańców

Osoby, które przez lata pracowały w branży turystycznej, teraz poszukują alternatywnych źródeł dochodu, często zmieniając zawód na kierowcę taksówki czy dostawcę jedzenia. Liczba dostępnych miejsc pracy jest jednak ograniczona. Jak podkreślają lokalni właściciele sklepów, turystyka była kluczowym wsparciem nie tylko dla sprzedawców, ale także dla wielu innych zawodów związanych z obsługą turystów.

Quiz: Turystyka w PRL-u. Pamiętasz, jak się kiedyś podróżowało?

1/17 Jak się nazywał kultowy pociąg nad morze, uruchamiany w okresie wakacyjnym?

Powrót pielgrzymów na ulice Starego Miasta

Mimo trudnej sytuacji, w okresie wielkanocnym na ulicach Starego Miasta widać było pielgrzymów i turystów, chociaż nadal jest ich znacznie mniej niż przed wojną. W porównaniu do przeszłych lat, obecny ruch turystyczny pod względem liczby odwiedzających jest znikomy. Ludzie z różnych krajów, w tym z Polski, wciąż rzadko odwiedzają ten region, co potwierdzają lokalni restauratorzy.

Sytuacja branży turystycznej w Izraelu oraz na terytoriach palestyńskich pozostaje krytyczna w obliczu trwającej wojny, która znacząco wpłynęła na liczby odwiedzających. Mieszkańcy borykają się z wyzwaniami związanymi z brakiem turystów i spadającymi dochodami, co rodzi konieczność dostosowywania się do nowej rzeczywistości gospodarczej.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET