`

Chaos na ulicach. Izrael decyduje o przyszłości wojny w Strefie Gazy

2 min. czytania
08.08.2025 00:35
Obserwuj nas na Google

Tysiące ludzi protestowało w czwartek wieczorem na ulicach izraelskich miast, gdy rząd obradował nad dalszym przebiegiem wojny w Strefie Gazy. Gabinet prawdopodobnie zatwierdzi rozszerzenie operacji. Demonstranci wzywają do zawarcia porozumienia z Hamasem, które uwolniłoby zakładników.

Protesty w Izraelu
fot. PAP/EPA/ABIR SULTAN

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Premier Izraela Benjamin Netanjahu planuje ofensywę wojskową w całej Strefie Gazy, nie zamierzając jednak anektować tego terytorium.
  • Tysiące Izraelczyków protestowały w Tel Awiwie przeciwko planowanej operacji, obawiając się o życie zakładników i potencjalne straty wśród żołnierzy.
  • Nowa ofensywa spotyka się z międzynarodową krytyką z powodu pogłębiającego się kryzysu humanitarnego w Strefie Gazy, gdzie istnieje ryzyko głodu wśród ludności cywilnej.

Protesty przeciw ofensywie w Gazie

Izraelskie media od kilku dni informują o popieranym przez premiera Benjamina Netanjahu planie nowej ofensywy, w czasie której miałaby zostać zajęta cała Strefa Gazy.

W czwartkowych wywiadach dla zagranicznych mediów izraelski premier potwierdził, że zamierza zająć całość palestyńskiego terytorium, które jednak nie zostanie anektowane. Po usunięciu stamtąd Hamasu władza ma być przekazana bliżej niesprecyzowanej administracji cywilnej.

Przeciwko takiemu rozwiązaniu protestowały w czwartek wieczorem tysiące Izraelczyków, uznając, że nowa ofensywa narazi na śmierć ok. 20 pozostających przy życiu zakładników, którzy są wciąż więzieni w Strefie Gazy.

W Tel Awiwie zablokowano jedną z głównych autostrad. Policja użyła armatek wodnych. Aresztowano dziesięciu demonstrantów.

Kontrowersje wokół działań Izraela

Duża część izraelskiego społeczeństwa i bliskich porwanych uważa, że jedyną drogą do uwolnienia porwanych jest zawarcie rozejmu z Hamasem.

Takie rozwiązanie prawdopodobnie pozwoliłoby tej organizacji na zachowanie części sił i wpływów, do czego nie chce dopuścić Netanjahu i jego skrajnie prawicowi koalicjanci, od których zależy przetrwanie rządu.

Nowej ofensywie mają się też sprzeciwiać niektórzy wojskowi, w tym szef Sztabu Generalnego gen. Ejal Zamir, którego obiekcje spotykają się z ostrą reakcją stronników premiera.

Krytycy nowej kampanii argumentują, że nie tylko naraża ona zakładników, ale prawdopodobnie pociągnie za sobą poważne straty wśród izraelskich żołnierzy. Zajęcie całej Strefy Gazy i jej okupacja wiązałaby się też z dużym wysiłkiem organizacyjnym i finansowym dla Izraela.

Według mediów nowa kampania oznaczałaby również przesiedlenie połowy z ok. 2,1 mln mieszkańców Strefy Gazy. Na palestyńskim terytorium panuje pogłębiający się kryzys humanitarny. Organizacje międzynarodowe ostrzegają, że duża część ludności jest zagrożona głodem, a obecne dostawy pomocy są niewystarczające.

Kryzys humanitarny w Strefie Gazy

Izrael mierzy się z coraz większą krytyką światowej opinii publicznej, wywołaną tragiczną sytuacją palestyńskich cywilów. Krytycy Netanjahu zaznaczają, że rozszerzenie ofensywy doprowadzi do dalszego pogorszenia pozycji państwa na arenie międzynarodowej.

Wojna w Strefie Gazy trwa od 7 października 2023 r., gdy rządzący tym terytorium Hamas napadł na południe Izraela, zabijając około 1200 osób. Od tego czasu w izraelskim odwecie zginęło ponad 61 tys. Palestyńczyków.

Źródło: RADIO ZET/Z Jerozolimy Jerzy Adamiak (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET