Ciało 30-latka w silniku samolotu. Jego rzeczy znaleziono na pasie startowym

2 min. czytania
03.01.2024 15:18
Obserwuj nas na Google

Ratownikom nie udało się uratować życia 30-letniego mężczyzny, który wyjściem awaryjnym wszedł na płytę lotniska w Salt Lake City w stanie Utah w USA. Po około 15 minutach od zgłoszenia służby znalazły go nieprzytomnego w silniku jednego z samolotów. Wiadomo, że ten wcześniej był włączony. Sprawę wyjaśnia policja. 

Płyta lotniska w Salt Lake City
fot. Cover Images/East News

Do tragicznej, ale też nietypowej sytuacji doszło na lotnisku w Salt Lake City w stanie Utah w USA. Tamtejsza policja poinformowała, że w poniedziałek około godziny 22:00 kierownik jednego ze sklepów zawiadomił służby lotniska. Wcześniej zobaczył bowiem, jak nieznany mężczyzna przechodzi przez wyjście awaryjne. 

Utah. Tragedia na lotnisku. 30-latek leżał w silniku samolotu

Służby natychmiast ruszyły do akcji i chwilę później mundurowi znaleźli przedmioty osobiste rozrzucone na jednym z pasów startowych. Była tam odzież, a nawet buty. "The Guardian" pisze, że kwadrans po zgłoszeniu funkcjonariusze znaleźli nieprzytomnego 30-latka. Nieprzytomny mężczyzna leżał w silniku jednego z samolotów. 

Redakcja poleca

Z dotychczasowych ustaleń wiemy, że w tym czasie silnik maszyny był włączony, a na jego pokładzie znajdowali się pasażerowie. Nie wiadomo jednak, w jakiej fazie działania był silnik w momencie, gdy zbliżył się do niego 30-latek. 

Służby natychmiast podjęły akcję reanimacyjna. Niestety, mimo wysiłków lekarzy mężczyzny nie udało się uratować. Funkcjonariusze ewakuowali też pasażerów samolotu. Przekazano, że sprawa jest badana przez lokalną policję. Zapewniono też, że incydent nie zakłócił działania lotniska.

Źródło: Radio ZET/"The Guardian"

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET