Czechy i Słowacja podzielone ws. art. 5. NATO. Polska w centrum dyskusji

2 min. czytania
22.09.2026 03:56
Obserwuj nas na Google

Czechy wypełniłyby zobowiązania wynikające z art. 5 Traktatu Północnoatlantyckiego dotyczącego wspólnej obrony, gdyby któryś z członków NATO, np. Polska, został zaatakowany – oświadczył w poniedziałek premier Czech Andrej Babisz, cytowany przez agencję CTK.

Dwaj mężczyźni przy mównicach, mówi jeden, drugi słucha; tło w kolorach niebieskim i zielonym.
fot. Nur Photo/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jak Czechy zamierzają wypełnić zobowiązania z art. 5 NATO.
  • Co premier Babisz sądzi o sytuacji Polski w kontekście NATO.
  • Dlaczego prezydent Czech krytykuje podejście Słowacji do art. 5 NATO.
  • Które zagrożenia prezydent Czech uznaje za bardziej prawdopodobne niż atak Rosji.

Czechy deklarują, że wypełnią zobowiązania z art. 5 NATO

- Republika Czeska będzie oczywiście przestrzegać art. 5; nie będę komentował słów premiera (Słowacji Roberta) Ficy – powiedział Babisz po poniedziałkowym posiedzeniu czeskiego rządu. Babisz odniósł się w ten sposób do słów swojego słowackiego odpowiednika, który w zeszłym tygodniu stwierdził w opublikowanym w mediach społecznościowym nagraniu, że nie chce, aby Słowacja „stała się częścią jakiegokolwiek konfliktu zbrojnego z powodu jakiegoś artykułu 5”. W ocenie Ficy Zachód szuka pretekstów do konfliktu zbrojnego z Rosją.

Babisz: Polska znajduje się w innej sytuacji niż Czechy

Babisz przyznał, że nie ma żadnych informacji, by Czechy miały zostać zaatakowane przez drony lub pociski rakietowe. Jak zaznaczył, Polska znajduje się w innej sytuacji, ponieważ wojna w Ukrainie toczy się w jej bezpośrednim sąsiedztwie. - Gdyby coś się wydarzyło, oczywiście pomoglibyśmy Polsce na podstawie art. 5 – podkreślił. Wypowiedź Ficy skomentował również prezydent Czech Petr Pavel, który w latach 2015-2018 przewodniczył Komitetowi Wojskowemu NATO. Pavel określił tę wypowiedź jako „niezwykle poważną”; jak dodał, nie powinna ona stanowić przykładu do naśladowania.

Czeski prezydent nie uważa, by istniało ryzyko bezpośredniego ataku militarnego Rosji na którekolwiek z państw NATO. Jego zdaniem Moskwa mogłaby jednak, na przykład, przeprowadzić zakrojony na większą skalę atak hybrydowy.

Redakcja poleca

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET