Departament Stanu USA ostrzega Amerykanów na Bliskim Wschodzie

2 min. czytania
07.11.2026 02:23
Obserwuj nas na Google

Departament Stanu USA ostrzegł w piątek Amerykanów przebywających na Bliskim Wschodzie w związku z „rosnącym zagrożeniem” atakami jemeńskich Huti i irańskimi zamachami na amerykańskich urzędników. Do ostrzeżeń dochodzi na tle możliwego wznowienia uderzeń USA na Iran.

Antyamerykańska demonstracja w Teheranie
fot. Majid Asgaripour / Reuters / Forum

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Departament Stanu USA ostrzega obywateli przebywających na Bliskim Wschodzie przed zagrożeniem atakami ze strony hutiów i Iranu.
  • USA rozważają możliwość wznowienia ataków na Iran; przedstawiciel wojska doradza Irańczykom unikanie miejsc stacjonowania Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej.
  • Negocjacje USA-Iran w Katarze zakończyły się bez porozumienia; premier Kataru apeluje o przyjęcie realistycznej umowy.

„Amerykanie przebywający obecnie na Bliskim Wschodzie powinni zachować wzmożoną czujność ze względu na rosnące zagrożenie atakami zbrojnymi ze strony wspieranych przez Iran Hutich oraz irańskie działania mające na celu zaatakowanie przedstawicieli rządu USA w regionie” - napisano w wydanym alercie. Władze przestrzegły, że skutkiem mogą być odwołane loty i utrudnienia w podróży. 

Armia USA: Irańscy cywile powinni zostać w domach

Niedługo wcześniej przedstawiciel wojska USA przekazał opozycyjnej stacji Iran International, że irańscy cywile powinni zostać w domach i unikać miejsc, gdzie stacjonują siły Korpusu Strażników Rewolucji Islamskiej, jeśli dojdzie do eskalacji walk.

Urzędnik powiedział, że Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej naraża irańskich cywilów na niebezpieczeństwo, rozmieszczając swoje jednostki w dzielnicach mieszkalnych.

Bez porozumienia w rozmowach USA-Iran

Do ostrzeżeń dochodzi po tym, jak negocjacje USA i Iranu w Katarze nie przyniosły porozumienia. W piątek premier Kataru i minister spraw zagranicznych szejk Mohammed al Thani wezwał Waszyngton i Teheran do zaakceptowania dobrej umowy zamiast „dążenia do idealnego rozwiązania”, stwierdzając, że obu stronom nie udało się osiągnąć kompleksowego porozumienia.

Źródło: Radio ZET/PAP: Oskar Górzyński (Waszyngton)