`

Dlaczego najlepsi żołnierze Kim Dzong Una giną w Rosji? "Powodów jest kilka"

3 min. czytania
23.12.2024 18:39
Obserwuj nas na Google

Reżim Kim Dzong Una wysłał Rosji najlepiej wyszkolone jednostki sił specjalnych "Burza", lecz już w pierwszych bitwach 1,1 tys. żołnierzy zginęło lub zostało rannych - pisze w poniedziałek "New York Times" w tekście pt. "Dlaczego siły Korei Północnej ponoszą w Rosji tak ciężkie straty?" Podają przy tym kilka powodów takiej sytuacji.

Kim i Putin
fot. 朝鮮通信社/Associated Press/East News
  • Wołodymyr Zełenski poinformował, że w Rosji zginęło lub zostało rannych już 3 tys. żołnierzy północnokoreańskich
  • Według New York Times powodem takiego stanu rzeczy jest brak odpowiedniego wyszkolenia żołnierzy Kim Dzong Una
  • Dziennik zauważa, że do Rosji wysłano najbardziej zindoktrynowanych i zdeterminowanych wojskowych

Żołnierze Kim Dzong Una giną w wojnie z Ukrainą

Północnokoreańskie siły specjalne są wyszkolone do walki miejskiej lub w górzystym terenie, w misjach saperskich oraz infiltracji. Nie zostały przygotowane na walkę z piechotą, w innym terenie i w sytuacji, gdy wróg posługuje się dronami - zauważa dziennik, powołując się na ośrodki analityczne w Korei Południowej i żołnierzy-uchodźców z Korei Północnej.

Zełenski: Ponad 3 tys. żołnierzy z Korei Północnej rannych lub zabitych

Prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski poinformował tymczasem - również w poniedziałek - że w Rosji już ponad 3 tys. żołnierzy Korei Północnej zginęło lub zostało rannych. Doo Jin-ho analityk Koreańskiego Instytutu Analiz obronnych w Seulu wyjaśnił w rozmowie z "NYT", że północnokoreańskich żołnierzy, wysłanych do Rosji w pośpiechu, nie wyszkolono do wojny pozycyjnej, walk w okopach, czy na równinie.

Redakcja poleca

Cały ten pośpiech sprawił też, że północnokoreańskich żołnierzy nie zdołano zintegrować z jednostkami rosyjskimi, co więcej, nauczono ich tylko kilku podstawowych zwrotów wojskowych, jak "otworzyć ogień" lub "zająć pozycję", co sprawia, że na froncie są problemy z komunikacją - poinformował wywiad Korei Południowej. Ponadto zarówno dowódcy, jak i szeregowi żołnierze nie mają od kilkudziesięciu lat prawdziwego doświadczenia bojowego. Zaś generalicja została zdziesiątkowana, gdy władzę w 2011 roku w kraju objął po swym ojcu młody Kim Dzong Un, który postanowił "rządami terroru" podporządkować sobie wojsko.

Żołnierze wysłani do Rosji są nie tylko świetnie wyszkoleni, ale też najbardziej zindoktrynowani i zdeterminowani

Armia Korei Północnej liczy 1,3 mln żołnierzy i należy do najliczniejszych na świecie konwencjonalnych sił zbrojnych; jest podporą okrutnego reżimu, ale ma też uprzywilejowaną pozycję. Żołnierze wysłani do Rosji są nie tylko świetnie wyszkoleni, ale też najbardziej zindoktrynowani i zdeterminowani. Dla nich ta ekspedycja, to nadzieja na duże zyski, karierę i szybsze dostanie się w szeregi rządzącej partii, co jest "bardzo pożądanym symbolem statusu" - zaznaczył "NYT".

A dla północnokoreańskiego przywódcy udzielenie Rosji takiego wsparcia, to element zabiegów o zdobycie lepszej pozycji dyplomatycznej i próba wykorzystania wojny do przeszkolenia wojsk i zdobycia wojennego know-how. Pjongjang zamierza zatem wysłać do Rosji kolejne oddziały - wyjaśnił dziennik. 17 grudnia głównodowodzący armii ukraińskiej Ołeksandr Syrski poinformował, że armia rosyjska prowadzi intensywne operacje ofensywne w regionie Kurska, aktywnie wykorzystując jednostki północnokoreańskie, które już poniosły ciężkie straty. Ukraiński wywiad uważa, że wsparcie wojskowe Korei Północnej dla Rosji zagraża nie tylko Ukrainie, ale również Korei Południowej i Japonii, ponieważ choć część żołnierzy zginie na Ukrainie, to inni wrócą z doświadczeniem bojowym, zdolni do szkolenia kolejnych oddziałów w nowoczesnych technikach walki.

Źródło: Radio ZET/PAP/"NYT"

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET