`

Trump zapowiada "największą operację w historii". "Inwazja dobiegnie końca"

2 min. czytania
20.01.2025 06:40
Obserwuj nas na Google

Donald Trump powiedział, że w poniedziałek zakończy się "inwazja granic USA". - Wszyscy nielegalni imigranci będą w drodze do domu - przekonywał podczas przedinauguracyjnego wiecu w Waszyngtonie. Trump zapowiedział także przejęcie 50 proc. udziałów w TikToku, zakończenie wojny w Ukrainie, uniknięcie III wojny światowej i doprowadzenie do końca wszystkich innych kryzysów.

donald trump
fot. EPA/ PAP
  • Donald Trump zapowiedział, że uruchomi największą operację deportacji imigrantów w historii kraju
  • Trump powtórzył obietnicę zakończenia wojny w Ukrainie i "uniknięcia III wojny światowej"
  • Stwierdził, że jeszcze przed objęciem urzędu osiągnął więcej niż Joe Biden podczas czterech lat swojej prezydentury

Trump: inwazja naszych granic dobiegnie końca

Podczas godzinnego przemówienia Donald Trump w większości ponowił swoje wyborcze obietnice, stwierdził, że jeszcze przed objęciem urzędu osiągnął więcej niż Joe Biden podczas czterech lat swojej prezydentury oraz obiecał, że "rozwiąże każdy jeden kryzys z którym boryka się Ameryka". - Kiedy słońce zajdzie jutro wieczorem, inwazja naszych granic dobiegnie końca i wszyscy nielegalnie przekraczający granice, w tej formie czy innej, będą w drodze do domu - zapowiedział podczas wystąpienia w hali sportowej Capital One Arena.

Zapowiadając podpisanie w poniedziałek dziesiątek rozporządzeń wspomniał, że uruchomi największą operację deportacji imigrantów w historii kraju, zniesie "każde radykalne i głupie rozporządzenie administracji Bidena", zreformuje federalną biurokrację znosząc polityki promujące inkluzywność i równouprawnienie, a także nakaże odtajnienie dokumentów dotyczących zabójstwa prezydenta Johna F. Kennedy'ego i jego brata, Roberta F. Kennedy'ego, oraz zabójstwa Martina Luthera Kinga jr.

Redakcja poleca

Koniec wojny na Ukrainie i uniknięcie III wojny światowej

Donald Trump powtórzył obietnicę zakończenia wojny w Ukrainie i "uniknięcia III wojny światowej", u progu której jego zdaniem znajduje się Ameryka. Odniósł się też do przywrócenia w niedzielę po kilkunastogodzinnej przerwie TikToka w USA. Jak stwierdził - choć nie zgadza się z nim część kongresmenów jego partii - ustawa o zakazie TikToka pozwala mu "zrobić cokolwiek chce" i powtórzył, że zamierza pozwolić aplikacji funkcjonować, lecz w ramach spółki joint venture w którym połowę udziałów będzie własnością Stanów Zjednoczonych.

- Jeśli nie wydam pozwolenia, TikTok będzie warty tyle, co nic - zero (...) Jeśli wydam pozwolenie, TikTok będzie warty z bilion dolarów. Więc, powiedziałem: "wydam zgodę, ale pozwólcie, by Stany Zjednoczone Ameryki posiadały 50 proc. TikToka" - mówił Trump.

Stwierdził przy tym, że lubi chińską aplikację, bo pomogła mu uzyskać rekordowe wyniki poparcia wśród najmłodszego elektoratu. Według telewizji ABC prezes TikToka Shou Chew był na widowni podczas wiecu i będzie obecny również na zaprzysiężeniu Trumpa w poniedziałek.

Źródło: Radio ZET/ Z Waszyngtonu Oskar Górzyński (PAP)

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET