Dramatyczne skutki rosyjskiego ataku na Charków. Nie żyje 10 osób, w tym małe dzieci
Zakończono akcję poszukiwawczą w Charkowie, która trwała od soboty po rosyjskim ataku na jeden z budynków. Ukraińskie Ministerstwo Spraw Wewnętrznych potwierdziło, że zginęło w nim 10 osób. Trwa identyfikacja ofiar.
Z tego artykułu dowiesz się:
- W Charkowie na północnym-wschodzie Ukrainy przeprowadzono rosyjski atak balistyczny na 4-piętrowy budynek, w wyniku którego zginęło 10 osób, w tym 2 dzieci.
- Akcja poszukiwawcza trwała ponad dwa dni, usunięto ponad 2400 metrów sześciennych materiałów budowlanych; trwa identyfikacja fragmentów ciał, a 4 osoby pozostają zaginione.
- Akcja ratunkowa była utrudniona przez próby ataków na grupy ratownicze; Rosjanie wielokrotnie powtarzali alarmy, co uniemożliwiało sprawne działania ratunkowe.
10 osób zginęło w ataku na Charków
W Charkowie, na północnym-wschodzie Ukrainy, zakończono akcję poszukiwawczą po rosyjskim ataku balistycznym na 4-piętrowy budynek. "Trwały one ponad dwa dni. Ratownicy rozbierali ciężkie betonowe konstrukcje metr po metrze. W sumie usunięto ponad 2400 metrów sześciennych materiałów budowlanych. Był to celowy atak. Doszło do niego w środku nocy, gdy spały dziesiątki rodzin – mieszkańcy tego pięciopiętrowego budynku" - czytamy w komunikacie opublikowanym na Telegramie przez szefa ukraińskiego MSW Ihora Kłymenko.
W ataku zginęło 10 osób, w tym 2 dzieci: 7-letni chłopiec i 13-letnia dziewczynka. Z gruzów wyciągnięto również fragmenty ciał, aktualnie trwa identyfikacja ofiar. "W wyniku ataku rannych zostało co najmniej 16 osób, w tym troje dzieci. Przewodniki psów tropiących z psami będą kontynuować pracę nawet po zakończeniu akcji ratunkowej – według oświadczeń, 4 kolejne osoby pozostają zaginione" - dodaje Kłymenko.
Rosjanie atakowali grupy ratownicze
Akcja ratunkowa była utrudniana przez ciągłe alarmy. Rosjanie wielokrotnie próbowali atakować grupy ratownicze. "Wieczna pamięć zmarłym i wyrazy współczucia dla każdej rodziny. Szybkiego powrotu do zdrowia dla poszkodowanych i wdzięczności dla wszystkich ratowników i policjantów, pracowników służb komunalnych i wolontariuszy – wszystkich, którzy byli w tych dniach w najtrudniejszej sytuacji" - czytamy.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET