`

Dwulatek ranny w głowę zmarł. Lekarze walczyli godzinami

1 min. czytania
24.07.2023 17:41
Obserwuj nas na Google

Nie udało się uratować życia dwuletniego chłopca z Polski, który został w niedzielę potrącony przez samochód w Chorwacji. Z niepotwierdzonych doniesień wynika, że dziecko wyrwało się matce i wybiegło na ulicę. Kobieta ruszyła za synem, również została ranna. 

Dwulatek z Polski zmarł w szpitalu
fot. Isopix/East News (zdj. ilustracyjne)

Tragiczne doniesienia płyną do nas z Chorwacji. Dziennik "Slobodna Dalmacija" informuje, że lekarzom nie udało się uratować dwulatka z Polski, który w niedzielę został potrącony przez samochód. Chłopiec zmarł w poniedziałek rano. 

Dziecko zostało potrącone na Wyspach Briońskich przez samochód 51-letniego pracownika parku narodowego, na którego terenie doszło do wypadku. 

Chorwacja. Tragiczny wypadek. Zmarł dwulatek z Polski

Z obecnych doniesień wiadomo, że 2-letni chłopiec miał się wyrwać z rąk matki - ciężarnej 36-latki, a następnie wbiec na drogę. Kobieta natychmiast ruszyła za synem, którego nie udało jej się złapać.

Niestety, kierowca nie zdążył wyhamować i potrącił zarówno chłopca, jak i jego matkę. Kobieta została ranna w ramię, a dziecko w głowę. Dwulatka łodzią przewieziono do szpitala ogólnego w Puli, gdzie lekarze walczyli o jego życie. Dokładne okoliczności tej tragedii ustalają chorwaccy policjanci. 

Redakcja poleca

RadioZET.pl/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET