Estoński wywiad ujawnia plany Putina. Niepokojące ruchy Rosji

2 min. czytania
06.04.2024 20:48
Obserwuj nas na Google

- Rosja może przygotowywać się do dużej ofensywy na Ukrainie na początku lata - powiedział dowódca Centrum Wywiadu Estońskich Sił Obronnych (EDF) płk Ants Kiviselg. Ocenił, że wskazuje na to "reorganizacja wojsk i intensyfikacja masowych ostrzałów".

Niepokojące ruchy Rosji
fot. PAVEL BEDNYAKOV/AFP/East News

Wojskowy zwrócił uwagę, że Rosja zaczęła rozmieszczać na wschodzie Ukrainy większe ilości jednostek pancernych. Posunięcia nie przyniosły do tej pory większych sukcesów, ale zauważalne są zmiany, które mogą wskazywać na przygotowania do nowej ofensywy.

- Rosja rozpoczęła reorganizację wojsk na całym froncie, co może doprowadzić do intensyfikacji walk w nadchodzących tygodniach - stwierdził podczas konferencji prasowej płk Ants Kiviselg, dodając, że armia agresora zaczęła wycofywać z frontu długo stacjonujące jednostki.

Estoński wywiad ostrzega przed działaniami Rosji

- Jest mało prawdopodobne, aby w ciągu najbliższych kilku tygodni doszło tu do jakiejkolwiek większej aktywności ofensywnej, ale możliwe jest, że wraz z nadejściem lata Federacja Rosyjska spróbuje wywrzeć jeszcze większą presję na ukraińskie społeczeństwo i armię - przekazał szef estońskiego wywiadu.

Redakcja poleca

Rosjanie w ostatnim czasie dokonują regularnych ostrzałów ukraińskich miast, co ma to na celu złamanie woli oporu wśród cywilów. - Podejmowane są próby kształtowania możliwych przyszłych operacji. [...] Federacja Rosyjska próbuje również zaprezentować się jako potężna i duża, jak to tylko możliwe, aby zmniejszyć wsparcie Zachodu dla Ukrainy - zakomunikował Kiviselg.

Wojskowy wspomniał też serię ukraińskich ataków, których celem są rosyjskie rafinerie ropy naftowej i infrastruktura wojskowo-przemysłowa, co pokazuje, że Ukraińcy mają coraz większe zdolności do celowania w głąb Rosji. - Działania Ukrainy są systematyczne i stopniowo tworzą warunki do izolacji Krymu - ocenił.

Szef estońskiego wywiadu spostrzegł ponadto, że przystąpienie Białorusi do wojny nie wydaje się prawdopodobne, oceniając, że białoruskie społeczeństwo byłoby przeciwne przyłączeniu się do wojny przeciwko Ukrainie. Taki opór zagroziłby reżimowi Alaksandra Łukaszenki.

Źródło: Radio ZET/ERR

Nie przegap

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET