„Gierek Azji Centralnej” i futbol jako symbol zmian. Witajcie w Uzbekistanie
Liberalizacja życia publicznego, inwestycje i rozwój, a jednocześnie wciąż brak demokracji i wolności w stylu zachodnim. A przy tym piłka nożna jako najpopularniejszy sport i forpoczta zmian politycznych. Witajcie w Uzbekistanie, którego kadra rozgrywa swój pierwszy futbolowy mundial.
Z tego artykułu dowiesz się:
- Jakie dyscypliny przynosiły Uzbekistanowi najwięcej medali olimpijskich.
- Co przyczyniło się do progresu piłki nożnej w Uzbekistanie.
- Dlaczego w Uzbekistanie reformy porównywane są do działań Edwarda Gierka.
- Jakie sportowe inwestycje wspierają rozwój Uzbekistanu.
Uzbekistan w sporcie kojarzył się dotychczas – jak zresztą wiele dawnych poradzieckich republik – z sukcesami w tzw. sportach siłowych. Dość powiedzieć, że od momentu upadku ZSRR zdobyli 49 medali letnich igrzysk olimpijskich i poza dwoma w gimnastyce, resztę przywieźli judocy, zapaśnicy, bokserzy i sztangiści. W dyscyplinach drużynowych ten 35-milionowy dziś kraj właściwie nie istniał – przez pierwsze 30 lat niepodległości próżno było ich szukać na jakiejkolwiek seniorskiej imprezie rangi mistrzowskiej w piłce nożnej, koszykówce, siatkówce czy piłce ręcznej.
Dziś to już przeszłość, bo choć Uzbecy wciąż nie są żadną piłkarską potęgą, to jednak widać progres, czego dowodem jest awans na tegoroczny mundial (a dwa lata wcześniej występ na igrzyskach w Paryżu) – pierwszy taki przypadek w historii Azji Centralnej. I nie zmącą tego nawet dwie porażki w dwóch pierwszych meczach turnieju. Czy futbol to forpoczta zmian zachodzących w Uzbekistanie? I jak dynamika rozwoju sportu może korelować z polityką w kraju, który przecież wciąż – jak prawie wszystkie w tym rejonie – jest na bakier z demokracją? O tym mówi w rozmowie z RadioZET.pl Marcin Popławski – analityk z think tanku Opportunity Institute for Foreign Affairs.
Uzbekistan - dwóch prezydentów, dwie epoki
Jego zdaniem na początku trzeba wspomnieć o tym, jak Uzbekistan wyglądał za czasów poprzedniego prezydenta. Islom Karimov rządził „twardą ręką” od 1991 aż do śmierci w 2016 roku. Kraj był typowym autorytarnym reżimem, z praktycznie nieistniejącą opozycją, bez jakichkolwiek wolnych mediów. - W rejonie zwanym Azją Centralną mamy pięć państw: Kazachstan, Kirgistan, Tadżykistan, Turkmenistan i właśnie Uzbekistan, który ze wszystkimi był przez lata skonfliktowany. Można powiedzieć, że było to państwo pół-zamknięte, które okresowo izolowało się na arenie międzynarodowej – podkreśla, dodając, że co jakiś czas następowało otwarcie np. w zakresie gospodarczym, czego dowodem były choćby inwestycje południowokoreańskich koncernów samochodowych. - Symbolem Uzbekistanu Karimova była też wszechwładna i liczba służba bezpieczeństwa oraz właściwie pełna kontrola i inwigilacja obywateli. Do tego na porządku dziennym był przymus pracy dla uczniów i studentów, np. przy zbiorach bawełny – dodaje Popławski.
Znaczące zmiany nastąpiły w ostatniej dekadzie. Karimov umarł we wrześniu 2016 roku, a jeszcze w tym samym miesiącu nowy przywódcą został dotychczasowy premier Szawkat Mirzijojew, który do dziś jest głową państwa. - To nie jest nikt nowy, tylko członek dotychczasowych elit i w właśnie w wyniku konsensusu tych elit doszedł do władzy. Ma jednak mocno reformistyczne nastawienie – opisuje analityk, kilkukrotnie w trakcie rozmowy porównując go do...Edwarda Gierka. Dostrzega bowiem te same analogie między współczesnym Uzbekistanem, a PRL-em lat 70. - nowy lider-reformator, który zastąpił konserwatywnego autokratę (jak Gierek Władysława Gomułkę), stopniowa, choć ograniczona liberalizacja życia publicznego, wzrost konsumpcjonizmu, otwarcie kraju na zagranicę (także Zachód) i...największe dotychczas sukcesy piłkarskiej reprezentacji (o czym poniżej), przy jednoczesnym braku demokratyzacji i pełnej wolności słowa czy innych swobód obywatelskich, które dla ludzi Zachodu są oczywistością.
Sport jako symbol „nowego Uzbekistanu”
Jednym z symboli „nowego Uzbekistanu” jest sport jako koło zamachowe zarówno gospodarki, jak i kultury. Wynika to z przyjętej przez Mirzijojewa strategii rozwoju państwa opartej na osiąganiu celów w poszczególnych dziedzinach na przestrzeni wyznaczonego horyzontu czasowego, np. pięciu lat. Jedną z nich jest piłka nożna. - To jeden z trzech sportów, w której najmocniej tam zainwestowano w okresie rządów obecnego prezydenta. Szkółki piłkarski, boiska, cała masa inwestycji infrastrukturalnych. Mirzijojew stwierdził nawet, że na każdym osiedlu w Uzbekistanie powinno być boisko do gry, tak jak u nas „orliki” – wyjaśnia Popławski. I przyznaje, że choć kraj ten stereotypowo kojarzy się ze sportami walki, to właśnie futbol tam najpopularniejszą dyscypliną.
- Jak się pojedzie aż pod granicę z Afganistanem, to nawet nie znając uzbeckiego czy rosyjskiego, można dogadać się z miejscowymi chłopakami, wymieniając się nazwiskami i wiedzą piłkarską. Oni tam świetnie wszyscy znają Roberta Lewandowskiego. To zdecydowanie nasz najlepszy ambasador, kojarzony lepiej niż Jan Paweł II czy Lech Wałęsa. Tak dział sportowa „soft power” – przekonuje.
Uzbekistan rośnie więc piłkarsko w ostatnich latach. Kiedyś nikt by nie uwierzył, że reprezentant kraju może grać w angielskiej Premier League, a dziś Abdukodir Khusanov jest podstawowym zawodnikiem Manchesteru City, prowadzonego przez słynnego Pepa Guardiolę, z którym rok temu wywalczył mistrzostwo Anglii. Z kolei Eldor Shomurodov to aktualny król strzelców ligi tureckiej w barwach Istanbul Basaksehir. Ale nie tylko piłkarze symbolizują postęp w tej dziedzinie. W nowo powstającej dzielnicy w stolicy, Taszkiencie, budowany jest właśnie supernowoczesny stadion narodowy na prawie 60 tys. miejsc. Popławski przypomina też o zaufaniu, jakim coraz częściej włodarze międzynarodowych instytucji piłkarskich darzą kraj położony w sercu Azji Centralnej. - W 2022 roku zorganizowano tam Puchar Azji do lat 23, w 2023 Puchar Azji do lat 20, rok później mistrzostwa świata w futsalu, czyli piłce halowej. Za rok organizują, wspólnie z Azerbejdżanem – z którymi mają bardzo dobre stosunki - mundial do lat 20, a w 2029 roku odbędzie się tam Puchar Azji kobiet. Dodatkowo chcą być współgospodarzem Pucharu Azji seniorów w 2031 roku, a mówi się nawet, w dalszej perspektywie, o próbach organizacji tradycyjnego mundialu. To pokazuje ich możliwości i ambicje – twierdzi rozmówca RadioZET.pl. - Sport w takich warunkach zawsze jest dla władz narzędziem do budowania swojej „soft power”, do legitymizacji zarówno zewnętrznej, jak i wewnętrznej. Sport to paliwo wlewane do umysłów obywateli, do podbudowania się, poczucia własnej wartości. Na pewno to taki moment, gdy w Uzbekistanie czują żądzę sukcesu – uzupełnia.
Uzbekistan a Rosja
W rozmowie o Uzbekistanie nie mogło również zabraknąć wątku Rosji, która przez lata wydawała się naturalnym sojusznikiem. Jak zwraca uwagę Popławski, relacje na linii Taszkient-Moskwa nigdy nie należały jednak do najłatwiejszych. Owszem, za Karimova robili z Rosją robili interesy, ale to było kontrolowane. - Prawdę mówiąc dopiero Mirzijrojew otworzył państwo po 2016 roku. Zastał je w takim stanie, że chciał od razu robić reformy, było nastawienie na zdecydowane działania w gospodarce. Wiadomo, że na początku z pieniędzmi przyszli Rosjanie, którzy liczyli, że zwróci im się to w formie jakiejś dywidendy politycznej – wyjaśnia. Prezydent otworzył się jednak także na inne rynki, zwłaszcza na Chiny, ale także na Europę, a nawet Stany Zjednoczone. - Rosja nie jest już najważniejszym partnerem handlowym Uzbekistanu, po 2022 roku, czyli po pełnoskalowej agresji Rosji na Ukrainę, wyprzedzili ją Chińczycy. Dziś Rosjanie są jednym z wielu kontrahentów. Jest przecież jeszcze Unia Europejska, Korea Południowa, Turcja czy największy gracz w regionie, czyli Kazachstan – wylicza. Zaznacza też, że swoistym sukcesem na arenie międzynarodowej jest to, że Donald Trump zaprosił prezydentów Uzbekistanu i Kazachstanu na tegoroczny szczyt G20, który odbędzie się w grudniu. - Można to uznać za docenienie roli tego regionu w aktualnej sytuacji międzynarodowej. Pamiętajmy, że żadne z tych państw – ani militarnie, ani dyplomatycznie – nie poparło Kremla po ataku na Ukrainę. Jedni i drudzy zauważyli za to dla siebie szansę na zrobienie skoku do przodu całego regionu. A jednocześnie zinterpretowali działania Rosji jako zagrożenie i podważenie wszelkich obowiązujących na tym obszarze postradzieckim reguł przez kraj, który miał być przecież ich gwarantem – zauważył badacz.
Dziś rokrocznie Uzbekistan notuje wzrost gospodarczy na poziomie 6-7 proc. PKB, a tamtejsza gospodarka rosła nawet w czasie pandemii COVID-19, co było ewenementem na skalę globalną. Jak to się udało? Według Popławskiego to właśnie jeden z efektów „otwarcia” kraju po latach izolacjonistycznej dyktatury Karimova. Ale są też inne przyczyny. Znieśli aktywny kurs swojej i zaczęli na poważnie zabiegać o przyciąganie inwestycji oraz kapitału zagranicznego. Jednocześnie zliberalizowano szereg ustaw gospodarczych, choćby na poziomie wzmacniania przedsiębiorczości. Powiedziałbym, że to najbardziej przedsiębiorczy naród w Azji Środkowej, patrząc nawet na liczbę sklepikarzy, handlarzy czy taksówkarzy. I wysokie wskaźniki ekonomiczne to jedno, ale najlepiej te efekty widać na miejscu. Taszkient, czyli stolica kraju, absolutnie jest miastem, które pod względem jakości i poziomu życia nie odbiega od miast europejskich. Na prowincji wiadomo, bywa różne, ale będąc tam można mieć wrażenie, że jest się nie w Azji, tylko np. w biedniejszej części Europy, np. w Bułgarii czy na Bałkanach – przekonuje Popławski, dodając do tego jeszcze wzrost demograficzny. Gdy Uzbekistan uzyskiwał przed 35 laty niepodległość, mieszkało tam niewiele ponad 20 mln obywateli. Dziś populacja liczy 35 mln. A wśród nich – można już dziś zakładać – na pewno niejeden piłkarski talent, który wkrótce pójdzie drogą wytyczoną przez Khusanova i Shomurodova.
Źródło: Radio ZET
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET