Gigant handlu detalicznego zamyka sklepy. Firma zatrudnia 35 tys. pracowników
Gigant handlu detalicznego, który w swoim asortymencie ma między innymi: żywność i artykuły gospodarstwa domowego, ale również meble, akcesoria do wnętrz oraz odzież planuje zamknąć kolejne sklepy. Amerykańska sieć dyskontów Big Lots walczy z potężnym kryzysem. Na rynku funkcjonuje już przez 57 lat.
Kryzys na rynku. Gigant ma problemy z rentownością
To już kolejna informacja o kryzysie w branży handlowej. Niedawno informowaliśmy, że znana głównie w Ameryce sieć sklepów detalicznych Bob's Stores planuje zamknąć wszystkie swoje punkty. Okazuje się, że z problemami finansowymi boryka się także inny amerykański gigant. O kogo chodzi?
O złej sytuacji finansowej amerykańskiej sieci sklepów detalicznych Big Lots poinformowało dlahandlu.pl. Portal dotarł do informacji, zgodnie z którymi gigant po likwidacji aż 52 placówek w 2023 roku, planuje zamknąć kolejnych 35-40 sklepów do końca 2024 roku. Dyskont, który na rynku jest od ponad 57 lat ma mieć obecnie duże problemy z rentownością. Jako główny powód kryzysu podano inflację, która przyczynia się do zmiany przyzwyczajeń konsumentów. Firma obecnie zatrudnia 35 tys. pracowników oraz współpracowników.
„Nie osiągnęliśmy celów sprzedażowych”. Czy sieć detaliczna przetrwa kryzys?
Sklepy Big Lots są bardzo popularne w Ameryce. Firma dysponuje aż 1389 placówkami rozlokowanymi w 48 stanach USA. Pierwsze informacje o problemach finansowych giganta pojawiły się w mediach już w 2022 roku. Jak donosi portal dlahandlu.pl niedawno sieć sklepów detalicznych opublikowała przychody za pierwszy kwartał. Zaznaczono, że nie są one satysfakcjonujące. Analitycy zakładali bowiem bardziej optymistyczny scenariusz.
Big Lots złożyło pismo do Komisji Papierów Wartościowych i Giełd (SEC). W dokumencie poinformowano, że przedsiębiorstwo spodziewa się niestety dalszych spadków. „Chociaż poczyniliśmy znaczne postępy w zakresie usprawniania naszych operacji biznesowych w pierwszym kwartale, nie osiągnęliśmy celów sprzedażowych głównie z powodu ciągłego ograniczania wydatków konsumpcyjnych naszych głównych klientów, w szczególności w zakresie drogich dóbr, które nie stanowią artykułów pierwszej potrzeby” – poinformował Bruce Thorn, prezes i dyrektor generalny Big Lots, cytowany przez portal dlahandlu.pl za al.com.
Gigant nie zamierza jednak składać broni. Chce walczyć o dalszą obecność na rynku. Planuje otworzyć trzy sklepy w nowych lokalizacjach. „Koncentrujemy się na bieżącym zarządzaniu. Podejmujemy działania, aby uzyskać wzrost sprzedaży porównywalnej w drugiej połowie roku i w 2025 roku oraz utrzymać poprawę wskaźnika marży brutto rok do roku” – zaznaczył wspomniany Bruce Thorn.
Źródło: Radio ZET/dlaHandlu/fastcompany.com
Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?
Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET