Horror w Modenie. Burmistrz: „Ranna jest jedna Polka"

2 min. czytania
17.05.2026 15:37
Obserwuj nas na Google

Wśród rannych w Modenie, gdzie samochód wjechał w grupę przechodniów, jest tylko jedna osoba z Polski – przekazał PAP burmistrz pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia, Gianni Gargano. Dodał, że włoska agencja Ansa błędnie przytoczyła jego wypowiedź, jakoby obrażenia odniosły cztery osoby z polskiej rodziny.

Modena
fot. Associated Press/East News

Z tego artykułu dowiesz się:

  • Jakie były reakcje władz na wypadek w Modenie.
  • Dlaczego premier Giorgia Meloni odwołała wizytę na Cyprze.
  • Kim jest sprawca ataku w centrum Modeny.

Modena. Kierowca wjechał w grupę osób, nowe informacje

W sobotę w Modenie rozpędzony samochód uderzył w grupę przechodniów, raniąc osiem osób, w tym trzy ciężko. Burmistrz pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia Gianni Gargano podkreślił, że wśród ośmiu osób, które zostały ranne, było czworo mieszkańców Castelfranco Emilia. Wśród nich znalazła się Polka, mieszkająca we Włoszech od około 30 lat oraz trzy osoby, które nie mają polskiego pochodzenia – dodał. Wcześniej agencja Ansa powołując się burmistrza przekazała, że cztery osoby ranne w Modenie to członkowie polskiej rodziny mieszkającej w pobliskiej miejscowości Castelfranco Emilia. Gargano powiedział, że zwrócił się do włoskiej agencji o korektę depeszy.

Sprawcą ataku na ludzi w centrum Modeny jest 31-letni mężczyzna z rodziny imigrantów z Maroka. Media podały, że leczył się psychiatrycznie. Gdy został schwytany przez grupę mężczyzn, zranił nożem jednego z nich. Osoby te przekazały napastnika w ręce policji.

Redakcja poleca

Do podobnej tragedii doszło w sobotę wieczorem w Oakland w Kalifornii. Młodociany kierowca uderzył samochodem w grupę pieszych.  Straż pożarna z Oakland podała, że trzy osoby zginęły na miejscu, a dwoje poszkodowanych jest w stanie krytycznym. Jednym z lżej rannych jest kierowca samochodu.

Źródło: Radio ZET/PAP

Byłeś świadkiem czegoś niespodziewanego? Masz temat, którym powinniśmy się zająć?

Zgłoś sprawę przez Czerwony telefon Radia ZET